Kandydat do Księgi Guinnessa: zegar z najdłuższym wahadłem na świecie odmierza czas w Gdańsku

Muzeum Historyczne Miasta Gdańska z dumą zaprezentowało 16 grudnia 2016 r. swój nowy eksponat. Długość wahadła chronometru, który wzbogacił zbiory muzeum, wynosi 31,22 m i jest to najdłuższe wahadło zegarowe świata. Gdańskie muzeum będzie starać się o wpis do Księgi Rekordów Guinnessa.

Kandydat do Księgi Guinnessa: zegar z najdłuższym wahadłem na świecie odmierza czas w Gdańsku
A
A
data publikacji: 16 grudnia 2016 r.

Ekipa konstruktorów gdańskiego zegara z najdłuższym wahadłem świata za plecami (od lewej): Grzegorz Szychliński, Tadeusz Stojałowski, Monika Głowińska i Dawid Jaroszewski
Ekipa konstruktorów gdańskiego zegara z najdłuższym wahadłem świata za plecami (od lewej): Grzegorz Szychliński, Tadeusz Stojałowski, Monika Głowińska i Dawid Jaroszewski
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Wahadło odsłoniętego uroczyście 16 grudnia zegara ma długość dokładnie 31,22 m i nie mogło być już dłuższe - sięga od sufitu do podłogi pomieszczenia na jednym z pięter wieży kościoła św. Katarzyny. Mieści się tutaj Muzeum Nauki Gdańskiej/oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.

Potężne, ważące 300 kg, wahadło podwieszone jest pod sufitem i połączone z ustawionym na drewnianych koziołkach mechanizmem, nad którym znajduje się tarcza zegara.

- Zasada działania naszego zegara jest taka sama jak każdego zegara wahadłowego. Mamy tu napęd grawitacyjny, koło wychwytowe, kotwicę i przeniesienie - wylicza dr inż. Grzegorz Szychliński, kierownik Muzeum Nauki Gdańskiej, pomysłodawca i szef ekipy, która skonstruowała czasomierz. - W porównaniu z mechanizmami sprzed stu lat, nasz jest nieco zmodernizowany. Dzięki zastosowaniu współczesnego łożyskowania liniowego doprowadziliśmy pracę wychwytu mechanizmu zegara do sytuacji teoretycznie idealnej - sto lat temu jego pracę regulowano “na oko”.

Dzięki zdobyczom współczesnej mechaniki mechanizm można było mocno uprościć (działa bez niezbędnych niegdyś zębatek i przełożeń).

Po lewej mechanizm zegara, po prawej wahadło
Po lewej mechanizm zegara, po prawej wahadło
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

- Patrząc na mechanizm zobaczymy “czystą” kinematykę - chwali Grzegorz Szychliński. - Praca wahadła to także pokaz “czystego” zjawiska fizycznego, które odkrył Galileusz: wahadło jako masa zawieszona na cięgnie kołysze się idealnym rytmem. Jego energię trzeba jednak okresowo uzupełniać, wytraca ją, ponieważ poruszając się trze o powietrze. Mechanizm jest potrzebny po to, by “wstrzykiwać” okresowo tę odrobineczkę energii podtrzymującej ruch wahadła. Jednocześnie zlicza jego wahnięcia i pokazując je w formie czasu - godzin i minut, na tarczy zegarowej.

Prace nad skonstruowaniem rekordowego czasomierza trwały półtora roku. Teraz gdańskie muzeum zamierza podjąć starania o wpisanie nietypowego eksponatu do Księgi Rekordów Guinnessa. Jeśli spojrzeć na wymiary obecnego oficjalnego “wahadłowego rekordzisty” z miasta Ganzhou w Chinach, nie powinno być z tym problemu (tamtejsza konstrukcja ma 12,8 m długości). Gdański rekordzista ma poważną konkurencję w Europie - wahadło z Genewy ma 30,05 m długości. Jednak póki co Szwajcarzy nie podjęli starań o wpisanie ich czasomierza do księgi rekordów.

- Nasz chronometr będzie na pewno jedną z ciekawszych atrakcji naszego miasta - ośrodka, które słynie z pomiaru czasu, głównie za sprawą Jana Heweliusza. W tej dziedzinie, tak jak w astronomii, gdańszczanin był geniuszem - przypomina Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.

Póki co nowy gdański zegar nosi roboczą nazwę “P31m”. Grzegorz Szychliński zdradza, że ekipa konstruktorów wytypowała już kilka nazw, które byłby bardziej adekwatne dla tak niezwykłego eksponatu.

- Zachęcamy również gdańszczan do zabrania głosu w tej sprawie. Dopiero kiedy nadamy zegarowi imię będziemy ubiegać się o wpisanie do Księgi Rekordów Guinnessa.

W styczniu 2017 r. w oddziale MHMG na wieży kościoła św. Katarzyny odbędzie się dzień otwarty poświęcony prezentacji nowego zegara (data nie została jeszcze ustalona). Później będzie go można zobaczyć dopiero w maju

W przygotowanie konstrukcji zaangażowane były: firmy Haco, Przedsiębiorstwo Produkcyjne Adamus oraz Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna Sp. z o.o.

Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora