Jaka jest prezydentura Pawła Adamowicza? Zapytaliśmy zwolenników, przeciwników i umiarkowanych

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podsumowuje półmetek swojej piątej kadencji. Kończy się 17. rok jego rządów w Gdańsku! Zapytaliśmy uczestników gdańskiego życia publicznego, jakie są plusy, a jakie minusy tej kadencji. Mówią ludzie ze wszystkich stron politycznego spektrum.

Jaka jest prezydentura Pawła Adamowicza? Zapytaliśmy zwolenników, przeciwników i umiarkowanych
A
A
data publikacji: 29 listopada 2016 r.

Paweł Adamowicz jako prezydent Gdańska jest ważkim dowodem na prawdziwość powiedzenia: Jeszcze się taki nie narodził, który by wszystkim dogodził
Paweł Adamowicz jako prezydent Gdańska jest ważkim dowodem na prawdziwość powiedzenia: Jeszcze się taki nie narodził, który by wszystkim dogodził
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta Gdańska, PO:

- Te dwa lata oceniam bardzo dobrze. To jest profesjonalne zarządzanie miastem. Odchodzę od polityki i patrzę, co się w mieście dzieje. Dużo się robi. Teraz może jest mniej dużych inwestycji, ale dużo rzeczy dla mieszkańców: chodniki, ulice, pokrywanie asfaltem. W tej kadencji to jest realizowane i my, jako radni, też czekaliśmy, że to będzie realizowane. I na linii rada miast-prezydent nie było spięć, wszystko było spokojnie robione.


Kazimierz Koralewski, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta:

- Przez dwa ostatnie lata prezydent Gdańska próbował głównie budować kapitał polityczny na przyszłość, co z samorządem nie miało wiele wspólnego. Robił po prostu dym polityczny. Weźmy zaproszenie do Gdańska Trybunału Konstytucyjnego: Adamowicz wmanipulował samorząd w tę kwestię. Tak samo z łączeniem muzeów - MIIWŚ i Westerplatte - przez ministra kultury: Adamowicz wciąż protestuje. Wciąż śle jakieś apele do rządu. Przecież rządzi w Gdańsku, a zachowuje się, jakby był w sejmowej opozycji. 


Aleksandra Dulkiewicz, przewodnicząca klubu PO w Radzie Miasta:

- Piąta kadencja stoi pod znakiem dobrej współpracy ze społecznością lokalną. Kontynuacja programu chodnikowego; program “Jaśniejszy Gdańsk”, czyli oświetlenie miejsc wskazywanych przez mieszkańców; rozwój sportowej infrastruktury okołoszkolnej - rocznie powstaje od 10 do 15 nowoczesnych boisk przy szkołach; prace nad powstającymi basenami w Osowie, na Stogach i na Oruni w dalszej perspektywie. Mniejsze inwestycje bliżej lokalnych społeczności.


Jacek Karnowski, prezydent Sopotu:

- Prezydent Adamowicz jest dojrzałym, merytorycznym politykiem. Jego najważniejsza inwestycja to budowa tunelu pod Martwą Wisłą, która rozkorkowała główną arterię Gdańska, Gdyni i Sopotu. Z drugiej strony nie zapomina o dzielnicach: jestem pełen podziwu, jak często spotyka się z mieszkańcami w poszczególnych częściach miasta. Trzeba też podkreślić jego wkład w budowę metropolii Trójmiasto, spojrzenie ponad Gdańsk, szerszą wizję, dotyczącą całego Pomorza. 


Ryszard Trykosko, były prezes Gdańskich Inwestycji Komunalnych:

- W wyniku działań podjętych przez Adamowicza doprowadzono do finału realizację Tunelu pod Martwą Wisłą. Warta 1 miliard 400 tysięcy zł to największa inwestycja w dziejach miasta. Została przeprowadzona i zakończona! Teraz realizuje się mnóstwo inwestycji dla mieszkańców: drogi, chodniki, place zabaw, żłobki, przedszkola. Kolejny plus: mądra i roztropna polityka finansowa - mimo już wielkich inwestycji miasto może myśleć o kolejnych planach i inwestycjach, bo są na to środki. 


Roger Jackowski, aktywista miejski:

- Ostatnie 2 lata oceniam jako spadek aktywności prezydenta. Widać słabości dotychczasowej wizji rozwoju miasta, rosną wpływy biurokracji. Jest to wynikiem kilku procesów: słabości planowania strategicznego, wcześniejszego skonsumowania większości "nisko wiszących owoców" inwestycyjnych, pozorowanego otwarcia się na udział społeczny w podejmowaniu decyzji oraz niechęci do zmian wśród wyższej kadry urzędniczej. Oto przykłady: utrata aż 6% udziału transportu zbiorowego w ogóle podróży gdańszczan. Nieprzemyślana inwestycja tramwajowa na Morenę wraz z deregulacją komunikacji autobusowej - zamiast polepszyć - pogorszyły obsługę komunikacyjną Górnego Tarasu. Niskiej jakości planowanie tras Nowa Politechniczna oraz Drogi Zielonej - źle rokują na przyszłość. Stagnacja frekwencji w Budżecie Obywatelskim oraz skandaliczne działania "super-ministerstwa" inwestycyjnego - Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska eliminującej wartościowe projekty Budżetu Obywatelskiego drogą urzędniczego widzimisię i słabo radzącej sobie z wdrażaniem przegłosowanych projektów. Wpadki z Pałacem Młodzieży i parkowaniem przy plażach. Na plus zaliczyłbym działania metropolitalne oraz konsekwentne realizowanie polityki mobilności aktywnej.


Łukasz Hamadyk, radny PiS z Gdańska:

- Zacznę od plusów: na pewno zamierzona budowa Drogi Zielonej i tunelu pod Pachołkiem, co jest bardzo dobrą decyzją; Adamowicz się w tej sprawie nie ugiął i bardzo dobrze. Kolejna sprawa: budżet obywatelski - na pewno na plus. W Brzeźnie zajęto się Domem Zdrojowym, a na Oruni dawnym ratuszem. Warto wspomnieć o budowie basenów na Oruni i na Stogach, to też jest bardzo istotne. Kolejny plus: kwestia współpracy między prezydentem i radnymi; nie widzę u prezydenta politycznego zacietrzewienia i dzielenia na pomysły opozycji i rządzących. Minusy? Na pewno nieprzygotowanie się do powodzi, w końcu w melioracjach były dymisje, a to o czymś świadczy. Dalej: kwestia wysypiska i spalarni na Szadółkach, moim zdaniem jest coraz gorzej. Kwestie skrętu prezydenta w lewo: zbliżenie z KOD-em; no i lewicowi patroni ulic i skwerów - Mazowiecki, Bartoszewski, a nawet esesman Grunter Grass! Adamowicz angażuje się w spory, które samorząd powinien trzymać jak najdalej od siebie: to m.in. kwestia dofinansowania in vitro oraz zaproszenie do Gdańska Trybunału Konstytucyjnego, zorganizowanie za pieniądze miejskie imprezy dla Rzeplińskiego, co jest niezrozumiałe. Powołanie Rady Imigrantów też oczywiście na minus.


Aws Kinani, przedsiębiorca, Rada Imigrantów przy prezydencie Gdańska:

- Prezydent Adamowicz w trakcie kryzysu uchodźczego jako chyba jedyny w Polsce idzie pod prąd i stara się rozwiązać te kwestie, a nie udawać, że ich nie ma. Stara się stworzyć normalne miasto dla imigrantów, żeby mieli równe prawa i równe obowiązki, jak inni gdańszczanie. Ma odwagę pójść pod prąd, przez co ma wielu wrogów, ale mimo wszystko działa. Poza tym Gdańsk wciąż się rozwija: nowe ulice, nowe budynki, remonty, boiska. Miasto się rozwija, idzie do przodu, a nie cofa. Z mojej perspektywy to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.


oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl