Jacek Mielewczyk

Kochał sport, kochał edukację. Obie miłości z powodzeniem połączył w Zespole Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 26, którego przez lata był dyrektorem. Jacek Mielewczyk zmarł po długiej chorobie 8 maja 2016 roku. Miał 57 lat.

Jacek Mielewczyk
A
A
data publikacji: 31 października 2016 r.

Jacek Mielewczyk we wrześniu 2015 roku w przededniu 50-lecia szkoły
Jacek Mielewczyk we wrześniu 2015 roku w przededniu 50-lecia szkoły
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

W 1998 roku Jacek Mielewczyk został dyrektorem Zespołu Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 26, które powstało w wyniku połączenia Szkoły Podstawowej nr 70 i Gimnazjum Sportowego nr 46. We wrześniu 2015 roku cieszył się z jubileuszu 50-lecia swojej szkoły, ze znakomicie funkcjonującej w ramach placówki Gdańskiej Szkoły Floretu.

- Mamy świetne wyniki w nauce oraz w sporcie. Stworzyliśmy unikatowy system szkolenia. Jesteśmy integralnie związani z klubami UKS Atena, a także z AZS AWFiS Gdańsk - mówił nam wtedy dyrektor Mielewczyk. - U nas chce się uczyć połowa Gdańska. Co roku mamy bardzo dużo zgłoszeń, ale musimy odmawiać, bo nie mamy miejsc.


Szkoła floretu: 50 lat i tłumy chętnych


Jacek Mielewczyk był założycielem oraz aktualnym prezesem Uczniowskiego Klubu Sportowego „Atena” w Gdańsku, był członkiem Gdańskiej Rady Oświatowej. W przeszłości z powodzeniem uprawiał tenis stołowy w MRKS Gdańsk oraz AZS Gdańsk, należąc do czołówki pomorskich zawodników w tej dyscyplinie. Ukończył oliwską Akademię Wychowania Fizycznego i Sportu.

- Rozumiał znakomicie, że szkolenie sportowe wymaga myślenia na wiele lat do przodu i dokładnego planowania. Potrafił znaleźć wspólny język z ludźmi o przeróżnej profesji oraz osobowości. Miał zwłaszcza wyjątkowy dar rozwiązywania problemów i sytuacji trudnych - opisuje przyjaciela Ryszard Sobczak, szermierz, medalista olimpijski, dyrektor klubu Sietom AZS AWFiS Gdańsk.

- Pamiętam, jak podczas mojego pożegnania z okazji zakończenia kariery wręczał mi kwiaty, a ja tymi kwiatami ubrudziłam się. Wyciągnął chusteczkę i wytarł mi twarz. Mały gest, ale pokazujący, jakim Jacek był człowiekiem - wspomina Anna Rybicka, absolwentka Szkoły Podstawowej nr 70, jedna z najwybitniejszych polskich florecistek w historii, wicemistrzyni olimpijska i mistrzyni świata w drużynie.

- Sympatyk i znawca sportu, rozumiał problemy trenerów i zawodników, był pełny uznania dla ich ciężkiej pracy i cieszył się z ich sukcesów. Kochał życie, zawsze pełen pasji i planów na przyszłość - dodaje Anna Sobczak, była znakomita florecistka, wicedyrektor ZKPiG nr 26 w Gdańsku.

Jacek Mielewczyk zmarł rano 8 maja 2016 roku po długiej walce z chorobą.



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora