Incydent na Westerplatte. Miasto Gdańsk odpowiada na nieprawdziwe informacje

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz wystosował listy do prezydenta RP Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło w sprawie incydentu, do którego doszło podczas uroczystości rocznicowych wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. Miasto Gdańsk odpowiada na nieprawdziwe informacje pojawiające się w mediach w związku z organizacją w/w uroczystości.

Incydent na Westerplatte. Miasto Gdańsk odpowiada na nieprawdziwe informacje
A
A
data publikacji: 04 września 2017 r.

Westerplatte. Incydent przed Apelem Poległych
Westerplatte. Incydent przed Apelem Poległych
fot. nagranie prywatne

Przypomnijmy:

Tradycyjnie, 1 września, Miasto Gdańsk zorganizowało uroczystości pod Pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej. Zgodnie z ustaleniami wszystkich stron biorących udział w przygotowaniach, które trwały do ostatniej niemal chwili, Apel Pamięci miał zostać odczytany przez jednego z harcerzy.

Prowadzący uroczystość, po przemówieniach prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i premier Beaty Szydło zapowiedział, że Apel Pamięci odczyta przedstawiciel Związku Harcerstwa Polskiego, harcmistrz Artur Lemański. Gdy ten chciał podejść do mównicy, został  zablokowany przez przedstawiciela Ministerstwa Obrony Narodowej. Po chwili do harcerza podeszła pracownica żandarmerii wojskowej i poleciła: "Proszę stać!". 

W tym samym momencie na mównicę wszedł przedstawiciel wojska ze swoim głośnikiem i dodatkowym mikrofonem i odczytał Apel Pamięci.


W związku z zaistniałą sytuacją prezydent Paweł Adamowicz wystosował listy do prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz premier Beaty Szydło. Miasto Gdańsk ponadto w specjalnym komunikacie ustosunkowuje się do komentarzy - często nie mających potwierdzenia w rzeczywistości - dotyczących zajścia na Westerplatte w piątek, 1 września 2017 roku.


Całość komunikatu Miasta Gdańska:

Szanowni Państwo

Nie milkną echa wydarzeń 1.IX na Westerplatte i incydentu jakiego dopuścili się urzędnicy MON oraz Żandarmerii Wojskowej. W związku z tym chcielibyśmy poinformować, że dziś [4 września - pryp. red] Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz wystosował w tej sprawie listy do Prezydenta RP Andrzeja Dudy, w którym dziękujemy za włączenie się w wyjaśnienie tej sytuacji, a także do Premier Rządu Beaty Szydło, w którym prosimy o wyjaśnienie incydentu, w którym brali udział reprezentanci podległego jej resortu MON.

Dochodzą do nas z całej Polski głosy osób oburzonych na tak instrumentalne potraktowanie harcerzy a także to, że wojsko polskie nie dotrzymało danego Prezydentowi Gdańska słowa i uzgodnień poczynionych - na własną prośbę - w dniu 31.VIII w przededniu uroczystości.


Chcielibyśmy odnieść się także do kilku nieprawdziwych informacji:

  1. Pierwsza z nich mówi, że to władze centralne a nie miasto są organizatorem dorocznych obchodów na Westerplatte. To fałsz! Paweł Adamowicz, Prezydent Miasta Gdańska, od 1999 roku jest organizatorem uroczystości i jej pomysłodawcą. To Prezydent zaprasza na uroczystość i na jego zaproszenie biorą w niej udział przedstawiciele władz państwowych. Harcerze od początku byli współorganizatorami uroczystości i przywrócenia tego miejsca zbiorowej pamięci Polaków.
  2. Kolejna nieprawda to informacja, że Prezydent miał zamiar zakłócić przebieg uroczystości i w trakcie odczytywania apelu poległych urzędnicy wyłączyli nagłośnienie. To fałsz! Cała uroczystość była transmitowana i słychać oraz widać, iż nikt z urzędników nie wyłączał nagłośnienia. To, że wojsko z wyprzedzeniem przygotowało niezależne nagłośnienie świadczy o zaprogramowanej intencji niedotrzymania zobowiązań. Możemy więc przypuszczać, że od początku przedstawiciele MON mieli zamiar dokonać zmiany przygotowanego przez nas scenariusza uroczystości. Byli gośćmi, a wymusili rolę organizatora.
  3. Nieprawdziwy jest komunikat MON mówiący, iż nagranie obrazuje moment kiedy Apel Pamięci jest odczytywany. To fałsz! Na nagraniu w momencie, gdy żandarm blokuje harcerza, a urzędniczka nakazuje mu "Proszę stać" kończy się modlitwa Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. W momencie wyczytywania harcerza przez prowadzącego zostaje on zablokowany, a zamiast niego na mównicę wchodzi żołnierz, do którego podchodzi kolejny z własnym przenośnym mikrofonem. Tym samym w komunikacie MON pojawia się kolejna nieprawda, o tym, że żołnierz żandarmerii w żaden sposób nie utrudniał osobom przebywającym na Westerplatte udziału w ceremonii. Jak bowiem nazwać inaczej zablokowanie harcerza, który zgodnie ze scenariuszem miał odczytać Apel Pamięci, do czego został wywołany.
  4. Zarzuca się nam, iż ceremoniał wojskowy wyraźnie mówi, że Apel Pamięci może odczytać tylko żołnierz - tyle, że żołnierze sami w trakcie rozmów z nami, zabiegając o wzięcie udziału w uroczystości oraz o to, by uwzględnić w Apelu odczytanym na Westerplatte nazwiska Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego i Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką - sami zaproponowali kompromis. To kontradmirał Krzysztof Jaworski wraz z towarzyszącymi mu dwoma oficerami 31.08 rano spotkali się z Prezydentem Pawłem Adamowiczem i podczas tego spotkania mówili, że ceremoniał jest rzeczą w pewnym sensie umowną. I przystali na propozycję Prezydenta, by to harcerze odczytywali część główną apelu, a żołnierz przywołanie "Stańcie do Apelu" . W ciągu dnia, mimo iż wydawało się, że sprawa została definitywnie ustalona, próbowano po raz kolejny wpływać na ograniczenie roli harcerzy. Ostatnia rozmowa prezydenta z dyrektorem departamentu Edukacji Kultury i Dziedzictwa Narodowego MON Sławomirem Frątczakiem wydawała się być ostatnią. W rezultacie rozmowy harcerze mieli odczytywać główną treść apelu, żołnierze przywołanie "Stańcie do Apelu" odpowiedź "Chwałą Bohaterom" miała być wypowiedziana wspólnie.

Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik prasowy prezydenta Gdańska

PEŁNA TRANSMISJA Z UROCZYSTOŚCI, KTÓRE ODBYŁY SIĘ 1 WRZEŚNIA NA WESTERPLATTE



Czytaj też:

78. rocznica wybuchu II Wojny Światowej. Incydent w trakcie uroczystości na Westerplatte 

Incydent na Westerplatte. MON, ratując twarz, mija się z prawdą

Incydent na Westerplatte. ZHP apeluje do prezydenta RP o pomoc w wyjaśnieniu sprawy

Oświadczenie prezydenta Gdańska w sprawie zachowania MON na Westerplatte [FILM Z INCYDENTU]

Victoriaschule i Poczta Polska w Gdańsku. Ważne akcenty obchodów 1 września

„Związek VOLKSDEUTSCHÓW”. Czarnecki z PiS atakuje obchody na Westerplatte