Takie imię zobowiązuje: czy Romario zdobędzie Niecieczę?

W Lechii jest taki deficyt gwiazd, że nową został właśnie Romario Balde, który zaledwie kilka tygodni temu trafił z Lizbony do Gdańska. Czy uda mu się na stałe tchnąć nowe życie w anemiczną ostatnio grę gdańskiego klubu? Czy poprowadzi gdańszczan do zwycięstwa nad Bruk-Bet Termaliką Nieciecza w sobotę, 23 września?

Takie imię zobowiązuje: czy Romario zdobędzie Niecieczę?
A
A
data publikacji: 21 września 2017 r.

Romario Balde w meczu z Jagiellonią Białystok, w którym po pięknym rajdzie wyłożył piłkę do Mario Paixao
Romario Balde w meczu z Jagiellonią Białystok, w którym po pięknym rajdzie wyłożył piłkę do Mario Paixao
Dominik Paszliński/ gdansk.pl

Romario Balde to 20-letni Portugalczyk z Benfiki, który uczy się polskiej ligi na kursie przyspieszonym. Wie już, że wystarczą dwa mecze, żeby mieć na koncie gola (z Piastem) i asystę (z Jagiellonią). I to po wejściu z ławki!

Po prostu wystarczy trochę ambicji plus umiejętności, a już jesteś wybijającym się piłkarzem Lechii. Jesteś szybki, umiesz huknąć z daleka i celnie podać - czego jeszcze trzeba?

Lechia ma ogromny deficyt gwiazd. Pod nieobecność Haraslina, Maloćy, Janickiego, Borysiuka, Peszki (ba, nawet Makuszewskiego) i z wracającym powoli do zdrowia Wolskim, Lechia potrzebuje nowego bohatera - kogoś, kto rozpali wyobraźnię i marzenia kibiców. Kogoś, kto będzie się wybijał ponad przeciętność i poderwie zespół do walki. Kogoś, o kim będą mogli mówić na orlikach chłopcy i dziewczynki, a ich ojcowie na sobotnich imprezach u znajomych. 

Nie wydaje się, by tym kimś miał być Błażej Augustyn. 

Czy Romario dalej utrzyma wysoką formę z dwóch meczów - nie wiemy. Widać było jednak, że już wniósł do cherlawego grania Lechii dużo świeżości. Nie widać w jego postawie znużenia, widać za to młodzieńczy entuzjazm.  

Trener Piotr Nowak na konferencji prasowej po raz kolejny pochwalił piłkarza: - Wprowadził się bardzo dobrze do zespołu. Świetnie poradził sobie z aklimatyzacją w nowym kraju, co nie jest wcale proste. Jest inteligentnym, młodym człowiekiem. Zaskakuje dryblingiem i strzałem. Wiele wnosi do gry do zespołu. Jest szybki, nieprzewidywalny, nie boi się uderzać z daleka. Pracujemy z nim dalej.

Bartoszek kontratakuje?

Romario powoli uczy się naszej ligi. W sobotę, 23 września, o godz. 15.30 pozna stadion w Niecieczy i dowie się, że we wsi zamieszkanej przez 700 dusz jest szkoła, kościół i... stadion Ekstraklasy. Los rzucił napastnika daleko od Lizbony, z bajecznych portugalskich wybrzeży na małopolskie pola.

Romario nie musi wiedzieć, że Bruk-Bet Termalika, czyli popularne Słonie, mają swoje problemy. W zeszłym sezonie klub radził sobie przyzwoicie, jeśli nie dobrze, więc tym większym zaskoczeniem było zwolnienie w trakcie sezonu trenera Czesława Michniewicza (dostał on potem pracę selekcjonera reprezentacji Polski U21).

Zastąpił go w Niecieczy Marcin Rumak, trener który potrafił zepsuć o wiele większe marki niż Termalika, z Lechem Poznań na czele. Rumak z Termaliką zaliczył w tym sezonie dwa remisy i sześć porażek, co dało jego drużynie ostatnie miejsce w tabeli (bramki 6:12).

Rumaka, co naturalne, już w Niecieczy nie ma. Zastąpił go kilka dni temu Trener Roku zeszłego sezonu (według plebiscytu Ekstraklasy), czyli Maciej Bartoszek. W zeszłym sezonie Bartoszek odmienił bowiem Koronę Kielce: drużyna, która rzekomo miała bić się jedynie o utrzymanie, weszła przebojem do pierwszej ósemki i walczyła dzielnie z Legią, Lechem i Lechią (pamiętny remis 0:0 w Gdańsku w grupie mistrzowskiej, który oddalił Lechię od mistrzostwa Polski). Na koniec Korona była piąta, Lechia - czwarta.

Tymczasem pod koniec zeszłego sezonu do Korony przyszedł nowy, niemiecki właściciel i w nagrodę za zasługi… zwolnił Bartoszka! Ten był przez kilka miesięcy bez pracy, ale właśnie wraca - w Niecieczy. Czy Bartoszkowi starczy kilka dni, żeby odmienić Termalikę? Czy będzie ona gotowa na Lechię? Zobaczymy w sobotę o godz. 15.30.

Co o zmianie trenera w Termalice sądzi trener Nowak?

- To jest niewiadoma dla nas wszystkich. Trudno coś powiedzieć, bo Bartoszek będzie miał ten sam materiał ludzki, co wcześniej trener Rumak. Nic się personalnie nie zmieni. Z drugiej strony te szybkie zmiany trenerów już po kilku kolejkach nie służą stabilizacji. Każdy z nas ma przecież jakiś plan i stara się go wykonać.

Nowak sam miał ostatnio duże problemy. Jego drużyna jest na 12. miejscu w Ekstraklasie z 10 punktami. A ostatni mecz z Jagiellonią pokazał, że kłopoty wcale się nie skończyły i drużyna wciąż jest w budowie. Denerwowała zwłaszcza nieporadna obrona, która wpuściła trzy gole.

Nowak: - We wszystkich wyjazdowych meczach straciliśmy dotąd pięć bramek, a w dwóch meczach w domu - sześć. Balans jest więc zachwiany. Tych bramek u siebie tracimy zbyt wiele. Musimy zespół za to zganić. Musimy mieć lepszą komunikację, być w polu karnym bliżej przeciwnika i nie pozwolić mu na oddanie strzału. To jest do poprawienia. Stawiam jednak na stabilizację w defensywie. Musimy zwrócić uwagę, że w Piaście Gliwice linia defensywy była solidna, straciliśmy tam tylko jedną bramkę. Myślałem, że to samo zadziała z Jagiellonią, ale nie zadziałało. Mimo to nie możemy wciąż szukać nowego ustawienia, nie możemy odbijać się od ściany do ściany. Musimy to ustabilizować.

Krasić musi zadbać o siebie po pracy

Nowak opowiadał też o Milosu Krasiciu, który zdaniem części dziennikarzy traci z wiekiem formę i spowalnia zespół.

Nowak: - Im jesteś starszy, tym musisz więcej pracować. Ale nie chodzi o to, żeby biegać dwa razy więcej od młodszych kolegów na treningu. Chodzi o pracę w domu, poza boiskiem. Trzeba zadbać o siebie. W pewnym wieku pewnych rzeczy nie da się oszukać. Praca musi być wykonana na boisku, plus dobre odżywianie i dobry odpoczynek w domu. On to rozumie. Jest wiele rzeczy do poprawienia, ale na pewno Krasić nie jest w tej drużynie hamulcowym. Będziemy dalej zwracać mu uwagę, żeby wykonywał pracę na treningu, ale również po.

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora