Gorąco po sprzedaży Gedanii. Prezydent Gdańska składa wnioski do prokuratury

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zdecydował o złożeniu wniosków do prokuratury i Prokuratorii Generalnej z powodu nowych okoliczności - czyli sprzedaży w kwietniu 2017 roku prawa użytkowania wieczystego przez Gedanię SA firmie deweloperskiej Robyg 18 sp. z o.o. i niezrealizowania celu, w jakim w 2005 roku przekazano działki KKS Gedania.

Gorąco po sprzedaży Gedanii. Prezydent Gdańska składa wnioski do prokuratury
A
A
data publikacji: 18 maja 2017 r.

Z lotu ptaka - tereny Gedanii przy ul. Kościuszki we Wrzeszczu. Po lewej widoczny kościół p.w. św. Stanisława biskupa
Z lotu ptaka - tereny Gedanii przy ul. Kościuszki we Wrzeszczu. Po lewej widoczny kościół p.w. św. Stanisława biskupa
Maciej Kosycarz/KFP Press

Pierwszy wniosek złożony zostanie do Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, organu, który jest właściwy ustawowo i reprezentuje Skarb Państwa przed sądem w sprawach majątkowych. Prezydent Gdańska, wykonujący zadania starosty z zakresu administracji rządowej, złoży wniosek do Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa w celu rozwiązania umowy użytkowania wieczystego tych terenów i powrót ich do zasobu gruntów Skarbu Państwa.Prezydent Adamowicz zdecydował o złożeniu dwóch wniosków: jednego o rozwiązanie umowy użytkowania wieczystego tych terenów i powrót ich do zasobu gruntów Skarbu Państwa, a drugi to „Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa” przez przedstawicieli KKS Gedania (a następnie Gedania SA).

Tereny Gedanii sprzedane za 16,5 miliona

Przyczyną wniosku jest sprzedaż prawa użytkowania wieczystego przez Gedanię SA na rzecz ROBYGA 18 sp. z o.o. i niezrealizowania celu, w jakim w 2005 roku przekazano działki.

18 kwietnia 2017 roku Gedania Spółka Akcyjna sprzedała za 16.5 miliona złotych - z olbrzymim zyskiem dla akcjonariuszy Gedania SA - przysługujące jej prawo użytkowania wieczystego na nieruchomości na rzecz ROBYG 18 sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Spółka ROBYG 18 sp. z o.o. jest spółką córką ROBYG SA, dużego warszawskiego dewelopera, notowanego na giełdzie GPW, prowadzącego działalność przede wszystkim w zakresie budownictwa mieszkalnego m.in. na terenie Warszawy i Gdańska.

Przypomnijmy, że właścicielem dwóch działek gruntowych jest Skarb Państwa, a użytkownikiem wieczystym była, wedle księgi wieczystej, Spółka Akcyjna GEDANIA w Gdańsku. Stała się nim w wyniku zarządzenia Wojewody Pomorskiego nr 64/2005 z dnia 22 marca 2005 r., który wyraził zgodę i upoważnił Prezydenta Miasta Gdańska, wykonującego zadania starosty z zakresu administracji rządowej, aby:

  •  oddał w użytkowanie wieczyste w drodze bezprzetargowej nieruchomości gruntowej należącej do zasobu Skarbu Państwa, położonej w Gdańsku przy ul. Kościuszki, oznaczonej jako działki nr 441 i nr 443 oraz na sprzedaż położonych na tej nieruchomości budynków - na rzecz KKS GEDANIA z siedzibą w Gdańsku, z przeznaczeniem na prowadzenie działalności sportowej, niezwiązanej z działalnością zarobkową,
  • udzielił nabywcy bonifikaty od pierwszej opłaty i opłat rocznych z tytułu użytkowania wieczystego w wysokości 99 proc. ceny gruntu oraz bonifikaty w wysokości 99 proc. ceny budynków.

Popełniono przestępstwo? Podejrzenie uzasadnione

Drugi wniosek dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa przez przedstawicieli KKS Gedania (a następnie Gedania SA). „Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa” trafi do Prokuratora Okręgowego w Gdańsku. W Zawiadomieniu wyszczególniono szereg uprawdopodobnionych działań mogących mieć charakter przestępstw, do których doszło w ocenie Prezydenta Miasta Gdańska w wyniku wieloletnich działań członków KKS Gedania. W szczególności są to:

  •  uzyskanie nieruchomości na cele sportowe „za bezcen”;
  •  całkowite zdegradowanie historycznej płyty boiska znajdującego się na terenie nieruchomości, poprzez uczynienie z obiektu sportowego składowiska piachu, żwiru, gruzu i innych podobnych odpadów, ze szkodą dla okolicznych mieszkańców, jak i dla miasta Gdańska.
  •  istotna degradacja terenu sportowego przez dokonanie rozbiórek obiektów sportowych, wyrugowanie działających na terenie nieruchomości klubów sportowych, uczynienia z terenu boiska żwirowni;
  •  prowadzenie na nieruchomości działalności komercyjnej, a nie sportowej – zgodnej z celem ustanowienia użytkowania wieczystego;
  •  sprzedaż nieruchomości na rzecz dewelopera za 16.5 miliona złotych z olbrzymim zyskiem dla Gedania SA (i jej przedstawicieli).

W ocenie Prezydenta Miasta Gdańska realizacja tych działań była konsekwentnie motywowana od samego początku uzyskaniem znacznej korzyści majątkowej, wprowadzając w błąd Skarb Państwa co do planowanego sposobu zagospodarowania nieruchomości na cele sportowe. Władze KKS Gedania prawdopodobnie mogły celowo wprowadzić w błąd pokrzywdzonego, zapewniając że przeznaczą nieruchomość na realizację przez KLUB sportowy celu sportowo-wychowawczego. W tym celu Skarb Państwa bez przetargu oddał nieruchomość w użytkowanie wieczyste za 1 proc. wartości. Zapewnienia władz KKS wydają się od początku fałszywe.

Tereny dawnego Klubu Sportowego Gedania od lat niszczeją i stają się miejscem pobytu osób bezdomnych
Tereny dawnego Klubu Sportowego Gedania od lat niszczeją i stają się miejscem pobytu osób bezdomnych
Fot. Dominik Paszliński/gdansk.pl

Gedania SA prowadziła liczne działania zmierzające do komercyjnego zbycia nieruchomości na rzecz spółek deweloperskich – EURO STYL sp. z o.o. i następnie ROBYG S.A. (której to spółce ostatecznie sprzedano nieruchomość w dniu 18 kwietnia 2017 r.). Potwierdza to z góry powzięty w 2004 roku zamiar, aby nieruchomość uzyskaną na cele sportowe docelowo przeznaczyć pod zabudowę mieszkaniową ze znaczącym zyskiem. Tak więc Skarb Państwa, na skutek sprzeniewierzenia się celowi umowy przez władze KKS utracił 99 proc. wartości nieruchomości. Wartość szkody jest wielka w roz umieniu art. 115 kk. Warto podkreślić, że pokrzywdzenie Skarbu Państwa ma wymiar nie tylko ekonomiczny, ale i szerszy – związany z zaniechaniem realizacji społecznie pożytecznych celów, jakie były przewidziane z preferencyjną transakcją oddania w użytkowanie wieczyste za 1 proc. wartości rynkowej nieruchomości.

Prezydent Miasta Gdańska ma zamiar wnieść m.in. o: 

  • wszczęcie postępowania przygotowawczego;
  • ściganie osób odpowiedzialnych za popełnienie w/w czynów;
  • zabezpieczenie w trybie art. 292 – 293 kpk wykonania orzeczenia, w szczególności zabezpieczenie roszczeń Skarbu Państwa o naprawienie szkody, na mieniu Zdzisława Stankiewicza i Bogdana Obszańskiego, poprzez dokonanie zajęcia posiadanych przez nich akcji Gedania SA oraz ustanowienie zakazu zbywania i obciążania tych akcji;
  • w trybie art. 276 kpk, tytułem środka zapobiegawczego, nakazanie Zdzisławowi Stankiewiczowi, jako członkowi zarządu Gedania SA powstrzymania się od rozporządzania środkami pieniężnymi uzyskanymi z tytułu zawartej przez Gedania S.A. umowy sprzedaży prawa użytkowania wieczystego z dnia 18 kwietna 2017 r.

Gedania proponuje… współpracę przy budowaniu boiska gdzie indziej

10 maja 2017 roku do Prezydenta Miasta Gdańska wpłynęło pismo od prezesa Zarządu Gedania SA z prośbą „o pomoc w znalezieniu odpowiedniej lokalizacji” dla „hali sportowej służącej szkoleniu siatkarskiej żeńskiej młodzieży”. W piśmie czytamy, że „Formuła na jakich zasadach odbywałaby się realizacja budowy hali jest sprawą otwartą, jesteśmy gotowi do realizacji w ramach PPP” (partnerstwo publiczno-prywatne – przyp. DW).

Jaka jest odpowiedź Miasta na ten list?

- Gedania SA jest podmiotem zupełnie niewiarygodnym, który sprzeniewierzył grunt otrzymany na cele sportowe – mówi Wiesław Bielawski zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki przestrzennej. – Jako użytkownik wieczysty, Gedania nabywając grunty przy ulicy Kościuszki wiedziała, na jaki cel zostały one przeznaczone i na to się godziła. Dlatego właśnie otrzymała ten grunt z 99 proc. bonifikatą. Potem staraliśmy się jako miasto pomóc w doprowadzeniu do realizacji obiektów sportowych, idąc władzom spółki na rękę i uchwalając w styczniu 2009 plan zagospodarowania przestrzennego. W planie zapisano obiekty usług sportowych, rekreacji i turystyki (oraz oczywiście pełnowymiarowe boisko do piłki nożnej), i w którym przeznaczono maksymalnie 20 proc. terenu na „inne usługi”, które miały dostarczyć Gedanii środków na budowę boiska i sportowej infrastruktury. Jednak wszystkie działania pana Stankiewicza służyły jedynie doprowadzeniu do sprzedaży z zyskiem otrzymanego terenu. Dlatego dzisiaj jedyne miejsce, które miasto może wskazać panu Stankiewiczowi na budowę hali sportowej, znajduje się przy ulicy Kościuszki.

Zdaniem prezydenta Bielawskiego Gedania SA powinna wykupić teren od dewelopera i przeznaczyć zgodnie z celem umowy oddania w użytkowanie wieczyste z 2005 roku. - W partnerstwo publiczno-prywatne ani żadne inne inwestycje z tym podmiotem wchodzić nie zamierzamy - dodaje Wiesław Bielawski. - Oznaczać one mogą jedynie straty nie tylko na majątku Skarbu Państwa, ale także na gminnym. 

Dariusz Wołodźko (0)
Urząd Miejski w Gdańsku
Kancelaria Prezydenta
Referat Prasowy
wcześniejsza wiadomość
Nowy wiadukt "Biskupia Górka" coraz bliżej. Właśnie ruszył przetarg
późniejsza wiadomość