Gdańszczanie sprzątali swoje miasto. Było nas dużo - wszystkie dzielnice!

Przyłączali się nawet przypadkowi przechodnie. - Mamy akcję sprzątania dzielnicy – zachęcała Ania, koordynatorka akcji w jednej z gdańskich dzielnic. - Wspólnie próbujemy zrobić porządek. Proszę, tu są rękawiczki i worek.

Gdańszczanie sprzątali swoje miasto. Było nas dużo - wszystkie dzielnice!
A
A
data publikacji: 17 września 2016 r.

Dariusz Kwidziński/www.gdansk.pl

- Muszę coś przynieść? - dopytywał starszy pan z psem na smyczy.

- Najlepiej śmieci! - padła odpowiedź.

Poszli zbierać: dorośli, młodzież, dzieci, rodziny, parafie, organizacje lokalne… Przypadkowi przechodnie działali spontanicznie. Śmieciami zapełniono kilka tysięcy worków.

- Zapraszamy do udziału w sprzątaniu dzielnicy. Za pracę będzie nagroda. Talon na ciepły poczęstunek - zachęcała starszego przechodnia jedna z koordynatorek zbiórki na Stogach.

- Nie chodzi o ten bigos, chodzi o to, żeby było czysto. Do ataku! - stwierdził pan Zdzisław z uśmiechem i wziął się do roboty.

Do akcji sprzątania zorganizowanej w sobotę, 17 września br. w godz. 11-14 przyłączyły się po raz pierwszy wszystkie dzielnice Gdańska. Bez wyjątku!

Tu zrobimy porządek

Okazją do wspólnego zadbania o porządek w mieście było obchodzone w dniach 16-18 września br. - Wielkie Sprzątanie Świata (Clean up the World). W tym roku hasłem przewodnim akcji jest „Podaj dalej... drugie życie odpadów". Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku, organizator przedsięwzięcia, planuje, że impreza będzie cykliczna.

Dariusz Kwidziński/www.gdansk.pl

- Wytyczyliśmy sobie rejon wokół naszego zieleńca, który budujemy. Tu zrobimy porządek – mówi Magdalena Wiszniewska, przewodnicząca zarządu dzielnicy Stogi. - Chcielibyśmy, żeby mieszkańcy bardziej się angażowali, także osoby dorosłe. Często jest tak, że w akcji bierze udział głównie młodzież szkolna. Trzeba zmienić mentalność i obserwujemy, że z roku na rok jest coraz lepiej. Mam nadzieję, że ta impreza będzie cykliczna, wtedy przyniesie efekty.

Obywatelska odpowiedzialność

Warto podkreślić, że mieszkańcy dzielnic - uczestnicy dzisiejszej akcji - nie ograniczali się tylko do sprzątania miejsc, które zaproponowali organizatorzy.

- Idę z dziećmi w okolice lasu. Tam będziemy sprzątać - mówi pani Krystyna, która zabrała ze sobą własne dzieci i ich kolegów. Gdańszczanie doskonale znają swoje otoczenie i sami wiedzą, które tereny są zaniedbane. Tam idą z workami na śmieci.

Podczas akcji sprzątania w sobotę, jedną z dzielnic odwiedził Paweł Adamowicz, prezydent miasta Gdańska. Sam zakasał rękawy i pomógł mieszkańcom w porządkach.

Dariusz Kwidziński/www.gdansk.pl

- Musimy się poczuć bardziej odpowiedzialnymi za swoją dzielnicę, osiedle, podwórko. Dlatego trzeba zbudować elementarną, obywatelską odpowiedzialność - powiedział Prezydent. - Dlatego nie pytajmy, co prezydent, radny może zrobić dla dzielnicy, tylko niech każdy zapyta sam siebie, co może dla niej zrobić.

Skwerki, place, boiska, tereny przyszkolne i przykościelne, okolice zbiorników retencyjnych, a nawet Pomorskiej Kolei Metropolitalnej w gdańskich dzielnicach zamieniły się w sobotę, 17 września br. w miejsca zbiórki i sprzątania dzielnic. Rozdano cztery i pół tysiąca worków, tyle samo rękawic.

Nie tylko porządki

Celem akcji organizowanej w Gdańsku jest edukacja i zwiększenie świadomości mieszkańców w kwestii dbania o swoje otoczenie.

Organizatorzy zadbali nie tylko o to, co potrzebne jest do zrobienia porządku. Podczas akcji przygotowano także atrakcje dla dzieci. Mogły one wziąć udział w zabawach plastycznych „Czyste Miasto Gdańsk”, czy zagrać w koszykówkę - “śmieciówkę”. Na chętnych czekał również quiz związany z tematyką segregacji odpadów. Dla uczestników przewidziano ciekawe nagrody.

A jeśli ktoś zgłodniał przez godziny spędzone przy pracy na świeżym powietrzu - mógł skorzystać z poczęstunku. Na wszystkich czekał bigos z bułką.