Nie płacisz alimentów? Grozi ci grzywna a nawet więzienie

Prawie tysiąc zawiadomień o niezapłaconych alimentach wyślą w najbliższych tygodniach na policję pracownicy Gdańskiego Centrum Świadczeń. To wynik nowelizacji Kodeksu Karnego, która zwiększa odpowiedzialność karną dłużników alimentacyjnych. Trzy miesiące bez płacenia alimentów wystarczy, żeby sprawcy groziła grzywna, ograniczenie wolności albo jej pozbawienie.

Nie płacisz alimentów? Grozi ci grzywna a nawet więzienie
A
A
data publikacji: 12 września 2017 r.

Wyższe kary dla osób niepłacących alimentów to skutek ustawy, która weszła w życie 31 maja 2017 r.
Wyższe kary dla osób niepłacących alimentów to skutek ustawy, która weszła w życie 31 maja 2017 r.
Mat. prasowe

- Po zmianach w prawie do Gdańskiego Centrum Świadczeń przychodzi coraz więcej dłużników, którzy pytają o wysokość swoich zaległości alimentacyjnych, proszą o numer konta do wpłaty zadłużenia - mówi Arkadiusz Kulewicz z Gdańskiego Centrum Świadczeń. - Widzimy też spłaty zaległości alimentacyjnych, trudno jednak jeszcze jednoznacznie stwierdzić, czy to już wynik zaostrzenia przepisów.

Trzy miesiące bez alimentów i policja już wie

Wyższe kary dla osób niepłacących alimentów to skutek ustawy przygotowanej przez Prawo i Sprawiedliwość, która weszła w życie 31 maja 2017 r., a która zaostrza odpowiedzialność karną za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. W myśl nowych przepisów osoba, której zaległości alimentacyjne stanowią równowartość co najmniej trzech należnych świadczeń okresowych podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.  

- Do tej pory takie sankcje groziły jedynie osobom uporczywie uchylającym się od obowiązku alimentacyjnego - tłumaczy Arkadiusz Kulewicz. - Ale dłużnicy dobrze wiedzieli, jak uniknąć kar, wykorzystywali fakt, że wcześniej z różnych powodów urzednikom trudniej było egzekwować należności. W praktyce wystarczyło płacić nawet niewielką część wyznaczonych alimentów, żeby nie można było stwierdzić uporczywego niepłacenia.

W czerwcu 2017 roku GCS wysłało do dłużników alimentacyjnych prawie 3,5 tys. pism z informacją o nowych, zaostrzonych przepisach. Już ten krok zwiększył zainteresowanie osób, które do tej pory nie płaciły regularnie alimentów. We wrześniu br. od wejścia w życie ustawy minęło trzy miesiące, to oznacza że pracownicy GCS mogą już skuteczniej egzekwować spłaty alimentów - wysyłając zawiadomienia o dłużnikach na policję.

Dłużnicy alimentacyjni winni prawie 140 mln zł

Za osobę niepłacącą alimentów to zobowiązanie pokrywa państwo - w Gdańsku za pośrednictwem Gdańskiego Centrum Świadczeń. Urząd wypłaca alimenty osobom spełniającym wymagane warunki, ale wypłacone kwoty ma odzyskać od uchylających się od ich płacenia rodziców. Do tej pory nie było to proste, a zadłużenie wobec funduszu alimentacyjnego w Gdańsku to prawie 140 mln zł od 3, 8 tys. dłużników. Gdański rekordzista, ojciec siedmiorga dzieci, ma zaległości na ponad 260 tys. zł.

Jak mówi mówi Edyta Zaleszczak-Dysk zastępca dyrektora Gdańskiego Centrum Świadczeń w Polsce ściąga się tylko 10 -15 proc. zaległości alimentacyjnych.

- Nie było do tej pory rzeczywistych możliwości, żeby skutecznie egzekwować spłacanie zadłużeń alimentacyjnych - tłumaczy Edyta Zaleszczak-Dyks. - A duża grupa tych dłużników wie, jak unikać konsekwencji wynikających z niepłacenia alimentów. Zmiany w prawie były bardzo potrzebne, to naprawdę rewolucja. Świadomość społeczna w tym temacie już zaczyna się zmieniać.


Jakie kary dla dłużników alimentacyjnych

31 maja 2017 roku weszła w życie ustawa z dnia 23 marca 2017 roku o zmianie ustawy – Kodeks Karny oraz ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Ustawa zaostrza odpowiedzialność karną za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. W myśl nowych przepisów:

  • Osoba, której zaległości alimentacyjne stanowią równowartość co najmniej trzech należnych świadczeń okresowych podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Do tej pory takie sankcje groziły jedynie osobom uporczywie uchylającym się od obowiązku alimentacyjnego, co w praktyce oznaczało że płacenie niepełnej wysokości alimentów niwelowało stan „uporczywości”

  • Wyższa kara (grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch) grozi tym, którzy nie płacąc alimentów, narażają osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, tj. zakupu jedzenia, ubrań, czy też ponoszenia kosztów leczenia.

  • Dłużnicy alimentacyjni mają możliwość uniknięcia kary, jeżeli dobrowolnie wyrównają zaległości przed upływem 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego.

Wprowadzenie nowych przepisów wymaga weryfikacji zaległości dłużników odnośnie wykonywania obowiązku alimentacyjnego. W razie ustalenia, że zaległość danego dłużnika wynosi równowartość co najmniej 3 rat ustalonych alimentów albo opóźnienie zaległego świadczenia, innego niż okresowe, wynosi co najmniej 3 miesiące, Gdańskie Centrum Świadczeń zobligowane jest poinformować o tym fakcie policję. Pracownicy Centrum przygotowali w pierwszych dniach września prawie 1 tys. tego typu zawiadomień. Będą one wysyłane sukcesywnie, po otrzymaniu od komorników sądowych zaświadczeń, z których wynika co najmniej 3 miesięczna zaległość w spłacie alimentów. W Gdańsku tego typu informacje mogą dotyczyć nawet 3 tys. dłużników.



Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl