Gdański herb dobrze znany w Lublinie i innych miastach Polski. To zasługa… miodu pitnego

W ciągu kilkuset lat herb Gdańska trafił z pieczęci na miody pitne, wódki, odzież, różnego rodzaju pamiątki, a nawet... tatuaże. Śledzimy historię tego wyjątkowego symbolu odnoszącego się do bogatej historii naszego miasta i sprawdzamy, dlaczego popularność zyskał on m.in. w Lublinie.

Gdański herb dobrze znany w Lublinie i innych miastach Polski. To zasługa… miodu pitnego
A
A
data publikacji: 27 lutego 2017 r.

Nec temere, nec timide - Bez strachu, ale z rozwagą, głosi napis przy gdańskim herbie

Siła tradycji...

Ten tradycyjny napój alkoholowy w Polsce i na Litwie znany był już od średniowiecza a szczyt jego popularności przypadał na okres I Rzeczypospolitej aż do czasów przedwojennych. Mowa o miodzie pitnym - powstałym w wyniku fermentacji brzeczki miodu pszczelego, najczęściej lipowego, rozcieńczonego wodą. Jego specyficzny smak i aromat sprawiają, że jest to napój dla koneserów. Ale tych nie brakuje, podobnie jak firm produkujących trunek.

Siedziba najbardziej dziś znanego producenta miodów pitnych w Polsce mieści się w Lublinie. Firma istnieje od 1932 roku i chętnie odwołuje się do historii - zarówno własnej, jak i Polski. W jej ofercie można znaleźć miody staropolskie, klasztorne, „Piastuny” a także - tu niespodzianka - gdański akcent: miód pitny „Dwójniak Dominikański”.

- Swojego czasu często uczestniczyliśmy w Jarmarku św. Dominika, który odbywa się w Gdańsku, stąd między innymi powstał pomysł miodu dedykowanego, który chcieliśmy rozpropagować w tym mieście - zdradził nam jeden z przedstawicieli firmy.

Nie tylko nazwą miód odwołuje się do naszego miasta. Produkt dostępny jest w dwóch butelkach, z odmiennymi etykietami. Na pierwszej - białej, kamionkowej - widnieje rysunek nawiązujący do wizerunku klasztoru dominikańskiego w Lublinie. Natomiast etykiety w drugiej wersji zdobi charakterystyczna czerwona tarcza z dwoma białymi, równoramiennymi krzyżami, nad nią widnieje złota korona, a tarczę trzymają dwa lwy. Skojarzenia z herbem są prawidłowe, bowiem jest to Herb Senatu Wolnego Miasta Gdańska.
 

Czerwona tarcza, dwa białe krzyże i lwy. Herb Gdańska z pieczęci trafił na produkty spożywcze

...i odwaga lwa

„Koroną herb twój ozdobiono, na znak, żeś w Prusiech jest koroną.
Pod nią dwa krzyże rzędem stoją, boś chrześcijaństwa jest ostoją.
Co lwów postacie znaczą obie? Że lwia szlachetność i moc w tobie.”

Tak o gdańskim herbie pisał w XVII wieku nieznany autor (tłum. profesor Andrzej Januszajtis), wskazując, że dwa najsłynniejsze lwy mają symbolizować odwagę gdańszczan. Pojawiły się przy herbie z koroną w 1457 roku - herb został nadany przez Kazimierza IV Jagiellończyka (przypomnijmy jednak, że pierwsze znane symbole naszego miasta były używane znacznie wcześniej, bo już w XIV wieku).

Zanim herb Gdańska trafił na etykietę miodów pitnych widniał jedynie na pieczęciach. Bardzo rzadko występował także na herbach rodowych, co mogło być wyrazem uznania dla członków rodzin, którzy brali udział w walkach o Gdańsk, jakie toczyły się w XVIII i XIX wieku.

Dziś ten symbol jest upowszechniony, można go dostrzec na gdańskich zabytkach, występuje w godłach, odznakach i herbach gdańskich szkół i instytucji, znajduje się także w herbie Oliwy - historycznej dzielnicy miasta. Herb Gdańska nosi także… amerykański perkusista ze znanej grupy metalowej Trivium. 


Perkusista z USA nosi tatuaż z herbem Gdańska. Dlaczego?


Czekolady gorzka i mleczna z nowej serii Smak Tradycji
Czekolady gorzka i mleczna z nowej serii Smak Tradycji
fot. ZPC Bałtyk

Miasto miodem i czekoladą płynące

Miód pitny to nie jedyny produkt wykorzystujący wizerunk Gdańska. Herb naszego miasta na butelce posiada choćby Goldwasser, popularny i ceniony trunek szczególnie wśród zagranicznych turystów. 

Nie tylko herb, ale także architektura Gdańska trafia na opakowania. Pod koniec ubiegłego roku fabryka czekolady „Bałtyk” we współpracy z Gdańską Organizacją Turystyczną wypuściła na rynek inny gdański produkt - własne słodycze. Specjalne, spersonalizowane „pod miasto” czekolady można było nabyć na odbywającym się w Gdańsku grudniowym Jarmarku Bożonarodzeniowym.

- Szukaliśmy takiego produktu, który kojarzyłby się z Gdańskiem, i to przyjemnie. Czekolada, słodycze, kakao są mocno związane z historią Gdańska a jednocześnie absolutnie wpisuje się w to, co wszyscy lubimy. To produkt, który po pierwsze zawsze będzie w modzie, a po drugie wpisuje się w historię naszego pięknego miasta - tłumaczył Łukasz Wysocki, prezes Gdańskiej Organizacji Turystycznej. 


Gród nad Motławą o smaku czekolady w artystycznej oprawie

Gdańskie czekolady wypuszczono w dwóch odsłonach. Na jednej z nich znalazły się obrazki z Gdańska, autorstwa znanej malarki i artystki Magdy Benedy. Piękne opakowania skrywały czekolady m.in. z nadzieniem marcepanowym i kawowym z whisky. Druga odsłona - „Smaki Tradycji” to hołd złożony tradycyjnym wyrobom, a więc czekolady mleczne i gorzkie. Seria liczyła zaledwie 5 tysięcy sztuk.

- Zależało nam, żeby to był produkt, który niekoniecznie możemy znaleźć w hipermarkecie czy na każdym rogu - podkreślał Wysocki.


Czytaj też:

Herb Rzeczpospolitej powrócił do Dworu Artusa. Dzięki danzigerom z Lubeki. ZOBACZ zdjęcia i wideo

Zagadka w Ratuszu Staromiejskim. Odnaleziono pół herbu Gdańska

Młodzi Brytyjczycy z dumą noszą herb Gdańska



Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora