Gdański Tydzień Wolontariatu. Pomaganie innym się opłaca - jak zostać wolontariuszką i wolontariuszem?

Trwa Gdański Tydzień Wolontariatu (5-12 grudnia). Agnieszka Buczyńska, prezes Regionalnego Centrum Wolontariatu w Gdańsku, mówi, że pomaganie innym po prostu się opłaca. Sprawdź, jak możesz zostać wolontariuszką i wolontariuszem! Nawet przez telefon, jeśli nie masz czasu na nic innego.

Gdański Tydzień Wolontariatu. Pomaganie innym się opłaca - jak zostać wolontariuszką i wolontariuszem?
A
A
data publikacji: 04 grudnia 2016 r.

Agnieszka Buczyńska, prezes Centrum Wolontariatu: - Każdy może zostać wolontariuszem. Możliwości są dziesiątki!
Agnieszka Buczyńska, prezes Centrum Wolontariatu: - Każdy może zostać wolontariuszem. Możliwości są dziesiątki!
Dominik Paszliński/ gdansk.pl

Gdansk.pl: Wolontariusz kojarzy mi się z kimś, kto - bardzo szlachetnie - w swoim wolnym czasie i za darmo, gotuje posiłki dla ubogich i jeszcze im je rozdaje. Ja mam dobrą wymówkę: słabo gotuję, czyli nici z mojego wolontariatu... 

Agnieszka Buczyńska, Centrum Wolontariatu w Gdańsku: - Wolontariat to wydawanie posiłków bezdomnym, ale też chodzenie do szpitali, by czytać chorym książki i rozmawiać z nimi. To też wychodzenie z psami ze schroniska na spacery; obsługa festiwali, jak All About Freedom w ECS i opieka nad gośćmi z zagranicy; jest też wolontariat informatyków, którzy bezpłatnie tworzą aplikacje dla słabo dofinansowanych organizacji pozarządowych. Przykłady można mnożyć.

Czyli pomoc biednym i ubogim to tylko jeden z aspektów wolontariatu?

- Wolontariat to dobrowolna aktywność na rzecz innych: na rzecz ludzi, organizacji pozarządowych, klubów sportowych, czy nawet zwierząt. Wolontariuszem może być właściwie każdy. Można być wolontariuszem w sporcie, kulturze, edukacji, wychowaniu, ekologii. Jest wolontariat szkolny, pracowniczy, wolontariat w organizacjach pozarządowych, w Caritasie, w harcerstwie, przy imprezach masowych, przy WOŚP. Jest nawet nowy trend mikrowolontariatu: wystarczy wejść w aplikację na piętnaście minut w swoim telefonie czy na komputerze i coś zrobić dla innych, na przykład przetłumaczyć ważny tekst, stworzyć logo dla organizacji, dać swój pomysł na wypromowanie akcji charytatywnej. I już się jest e-wolontariuszem. To też bardzo cenna pomoc!

Dlaczego to ważne, żeby w naszym społeczeństwie byli wolontariusze?

- Weźmy kobietę, która robi swojej chorej sąsiadce zakupy, albo przyjdzie wytrzepać jej dywan. Robi to z sama z siebie. To jest mała cegiełka w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. Takie społeczeństwa są tańsze, bo mniej kosztują samorządy. Jeżeli do starszej osoby musi przyjeżdżać z drugiego końca miasta płatna opiekunka społeczna, to ona jest kosztem, który wszyscy ponosimy. A gdy robi to sąsiadka, to jest poza kosztami! To jest wymierna korzyść dla całego społeczeństwa. Nie mówiąc o budowaniu więzi sąsiedzkich i lokalnych, wzroście zaufania międzyludzkiego, byciu obywatelem na co dzień.

A co ma z tego wolontariusz? Na pewno młodzież w szkołach ma za wolontariat lepsze oceny z zachowania. I bardzo dobrze. A dorośli?!

- Przyjęło się sądzić, że wolontariusze działają bezinteresownie na rzecz innych i robią to, bo chcą być po prostu dobrymi ludźmi. To prawda! Ale są też wymierne korzyści z bycia wolontariuszem: zdobycie doświadczenia, poznanie nowych ludzi, zdobycie nowych umiejętności, sprawdzenie się w nowej sytuacji. Ja sama jestem socjologiem z wykształcenia i moja przygoda z wolontariatem zaczęła się tak, że poszłam wolontariacko prowadzić badania socjologiczne i pisać raporty: kodowałam ankiety, zbierałam wnioski, tworzyłam statystyki. Od tego się zaczęła moja działalność w Centrum Wolontariatu. I okazało się, że stało się to moją karierą zawodową!

Trzeba pamiętać, że dziś, obok formalnego nauczania na uczelni, ważne są jeszcze kompetencje miękkie: inteligencja emocjonalna, umiejętność zarządzania małym projektem, umiejętność współpracy z innymi. Pracodawcy coraz częściej doceniają, że ktoś był wolontariuszem. Jeśli mają przed sobą dwa CV i widzą, że jedna z osób działała wolontariacko, a druga nie, to wolontariusz prędzej dostanie pracę, bo jest zapewne otwarty, ciekawy świata, umie współdziałać z innymi. Wolontariusze wiedzą bowiem dużo więcej niż tylko, jak skserować dokumenty i zaparzyć kawę w biurze. Sprawdzili się na innym, trudnym polu.

Przekonała mnie Pani: chcę być wolontariuszem. Jak zacząć?

- Zapraszam na naszą stronę Wolontariatu Gdańsk: tam każdy mieszkaniec Gdańska może zobaczyć, jakie są możliwości bycia wolontariuszem, jest wgląd we wszystkie nasze oferty, od tych miejscowych po oferty zagraniczne. Zachęcam wszystkich, nie tylko młodzież i seniorów, żeby wejść i zobaczyć, w co można się zaangażować. Każdy może spróbować.

Czy istnieje ryzyko, że ktoś wykorzysta naszą “wolontariacką” pracę, podczas, gdy tak naprawdę powinien nam zapłacić?!

- My - w Centrum Wolontariatu - dobrze wiemy, gdzie jest granica. Wolontariat nie może zastępować działań, za które należą się pieniądze. Nie możemy brać wolontariusza do działań, które wymagają etatu. Centrum Wolontariatu edukuje organizacje korzystające z wolontariuszy: pokazujemy im ramy prawa, granice i zasady. Wszystko jest bowiem określone odpowiednią ustawą. Wolontariusz musi mieć zagwarantowane ubezpieczenie, a jeśli działa powyżej 30 dni, to musi mieć spisane porozumienie wolontariackie. My jesteśmy i łącznikiem, i buforem; wspieramy wolontariuszy w ich kontaktach z organizacjami.

Agnieszka Buczyńska zaprasza wszystkich zainteresowanych do kontaktu z Centrum Wolontariatu poprzez stronę wolontariatgdansk.pl.

Pani prezes Centrum Wolontariatu zaprasza także na Gdański Tydzień Wolontariatu od 5 do 12 grudnia. W programie m.in. wielka konferencja o wolontariacie “Masz moc - inspirujemy i edukujemy”, w poniedziałek, 5 grudnia, w ECS, z udziałem najlepszych ekspertów z całej Polski i zagranicy. 

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora