Gdańsk w Lonely Planet. Wydawnictwo dla globtroterów poleca spacer po mieście

Znane na świecie wydawnictwo i portal zajmujący się turystyką Lonely Planet przedstawia Gdańsk w dość tradycyjny sposób: - Unikalne połączenie historii z nowoczesnością - pisze dziennikarz Lonely Planet i poleca spacer po historycznej części miasta. Dostrzega też najnowsze inwestycje - ECS i Muzeum IIWŚ.

Gdańsk w Lonely Planet. Wydawnictwo dla globtroterów poleca spacer po mieście
A
A
data publikacji: 26 października 2017 r.

Lonely Planet poleca turystom z całego świata spacer Mariacką
Lonely Planet poleca turystom z całego świata spacer Mariacką
Jerzy Pinkas/ Gdansk.pl

Lonely Planet to amerykańskiej wydawnictwo publikujące słynne przewodniki turystyczne, ale też prowadzące swój wpływowy portal poświęcony podróżom i turystyce. Jest to marka globalna, znana w USA, Europie, Australii; wydawnictwa Lonely Planet kupowane i czytane są równie chętnie na wszystkich kontynentach.

Autor portalu LonelyPlanet.com Tim Richards poświęcił duży artykuł spacerowi po historycznej części Gdańska. Richards pisze, że nadbałtyckie miasto portowe ma bogatą i burzliwą historię, a jego architektura jest dowodem na kosmopolityczną przeszłość i dobrobyt uzyskany dzięki wiekom handlu morskiego. Gdańsk to dla Richardsa unikalne połączenie historii z nowoczesnością.

Richards daje czytelniczkom i czytelnikom Lonely Planet propozycję, która jest najbardziej oczywista z punktu widzenia turysty: pocztówkowy, widowiskowy Gdańsk w pigułce. Autor poleca naturalnie spacer po historycznym sercu Gdańska, od Bramy Wyżynnej w kierunku Długiego Targu. Poleca też Muzeum Bursztynu znajdujące się w Wieży Więziennej i Katowni. Rekomenduje Dom Uphagena i zachęca, aby skręcić w bok, do Teatru Szekspirowskiego. Zwraca uwagę na Ratusz Głównego Miasta, Dwór Artusa, fontannę Neptuna. Koniecznie każe przejść się ul. Mariacką oraz odwiedzić Bazylikę Mariacką.

Czas na obiad: autor poleca Restaurację pod Łososiem i sugeruje skosztować tam Goldwasser. Dalej: Żuraw, Muzeum Morskie, Ołowianka i Filharmonia Bałtycka. Później MIIWŚ, Stocznia Gdańska i ECS. Po drodze także budynek B90 - kto lubi sztukę współczesną bądź muzykę alternatywną. 

Kto ma czas, może jechać na Westerplatte, albo zwiedzić Oliwę. A może nawet Wyspa Sobieszewska, jeśl chce się być bliżej morza. Na koniec koniecznie wizyta w kawiarni Józef K, gdzie historia miesza się ze współczesnością, co dla Richardsa jest kwintesencją Gdańska.

oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl