Gdańsk będzie finansował metodę in vitro. Radni wyrazili zgodę

W trakcie poniedziałkowej (5 czerwca), nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Gdańska, głosami radnych Platformy Obywatelskiej, przegłosowano uchwałę w sprawie dofinansowania przez Miasto metody in vitro. - Nie chcemy tutaj wojen ideologicznych i sporów prawnych. Chcemy pomóc ludziom! - podkreślał Piotr Borawski, szef klubu PO w Radzie Miasta Gdańska.

Gdańsk będzie finansował metodę in vitro. Radni wyrazili zgodę
A
A
data publikacji: 05 czerwca 2017 r.

Przed samym głosowaniem nad uchwałą w tej sprawie nie było dyskusji
Przed samym głosowaniem nad uchwałą w tej sprawie nie było dyskusji
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Projekt uchwały dotyczący programu dofinansowania metody in vitro dla gdańszczan przedstawiał radny Piotr Borawski.

- Jeżeli komuś nie pozwala religia czy przekonania ideologiczne, to po prostu nie skorzysta z tego programu. Niepłodność jest chorobą coraz większej liczby osób. Dla wielu z nich to tragedia. Tym programem chcemy z tym walczyć - podkreślał Borawski. - Mieszkańcy pytają nas, radnych, o ten program. Jest na niego duże zapotrzebowanie. Zacznijmy więc od dzisiaj pomagać ludziom!

Pewnym zaskoczeniem dla opozycji był formalny wniosek radnego PO Mateusza Skarbka o to, by głosowanie nad tą uchwałą odbyło się bez dyskusji. Poropozycja ta oburzyła radnych Prawa i Sprawiedliwości. Głosami radnych PO, którzy mają większość w Radzie Miasta Gdańska, wniosek ten przegłosowano. Tym samym, przed głosowaniem już nad uchwałą w sprawie dofinansowania in vitro, nie odbyła się dyskusja. Ta rozgorzała jednak po oddaniu głosów.

- Pokazaliście, co znaczy dla was demokracja. Od samego początku było oczywiste, że przegłosujecie większością głosów tę uchwałę, a mimo to nie daliście wypowiedzieć się opozycji - irytował się radny PiS Piotr Czauderna. - Jeżeli mówią państwo, że chcą pomagać ludziom, to są dużo ważniejsze potrzeby medyczne. Cały ten projekt jest motywowany względami politycznymi!

- Nie daliście nam szansy, żebyśmy cokolwiek powiedzieli. Chcieliśmy tylko wypowiedzieć się na temat tego, co mamy do zaoferowania tym gdańszczanom, którzy nie chcą korzystać z in vitro - podkreślała radna PiS Anna Wirska.

Podczas poniedziałkowej sesji radni Gdańska przyjeli program dofinansowania przez miasto metody in vitro
Podczas poniedziałkowej sesji radni Gdańska przyjeli program dofinansowania przez miasto metody in vitro
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Na te zarzuty odpowiadał szef klubu PO.

- Kogo pytał minister Radziwiłł, kogo pytali posłowie PiS, kiedy kasowali rzaowy program dofinansowania in vitro? Kogo pytał wojewoda pomorski? Co uruchomiliście przez dwa lata, kiedy skasowaliście program in vitro? Nic się nie dzieje! Oszukujecie ludzi! - grzmiał radny Borawski.

Radni PiS krytykowali też świeżo upieczonego radnego miasta Gdańska, Mateusza Skarbka.

- Z szacunku dla tradycji miasta Gdańska takich wniosków, jak ten radnego Skarbka, nie powinno być - zaznaczał szef klubu PiS, Kazimierz Koralewski.

- PiS zaserwowało nam na poprzedniej sesji seans nienawiści, dlatego zdecydowałem się na takie rozwiązanie - ripostował radny Skarbek.

Na te słowa zareagowała radna PiS Anna Kołakowska.

- Nienawiść to mordowanie niewinnych dzieci. Może posłuchalibyście, co Jan Paweł II miał do powiedzenia na temat in vitro? - oburzała się.

- Pani Kołakowska powinna spojrzeć w lustro i zobaczyć, ile w niej jest nienawiści. Ta uchwała jest wyrazem wolności. Dajemy ludziom kawałek szczęścia – odpowiadała na to radna PO Emilia Lodzińska.

Ostatecznie: 16 radnych zagłosowało za, 12 przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu.

Zgodnie z założeniami gdańskiego programu ze wsparcia skorzystać będą mogły osoby, które płacą podatki w Gdańsku, zarówno pary formalne jak i nieformalne. Dofinansowanie wyniesie do 5 tys. złotych (do 80 proc. kosztu) do każdej z trzech możliwych w programie prób. Budżet programu to 1,1 mln złotych rocznie, który umożliwić ma wykonanie około 200 procedur. Ma on być realizowany w latach 2017-2020.

Na pół godziny przed rozpoczęciem poniedziałkowego posiedzenia przedstawiciele Kongresu Nowej Prawicy, Obozu Narodowo-Radykalnego i organizacji Pro Life zorganizowali pikietę przed Nowym Ratuszem, będącym siedzibą Rady Miasta Gdańska. Sprzeciwiali się oni wprowadzeniu przez miasto programu dofinansowania metody in vitro. Manifestacja miała spokojny przebieg, wzięło w niej udział zaledwie kilka osób. Jej uczestnicy przysłuchiwali się też dyskusji radnych i wielokrotnie, głośno, wyrażali swoje oburzenie opiniami radnych PO. 


ZOBACZ CO MÓWILI RADNI

Aleksandra Dulkiewicz, zastępca prezydenta Gdańska 


Anna Kołakowska, radna PiS


Łukasz Hamadyk, radny PiS


Piotr Borawski, radny PO


Przeczytaj także:

Gdańsk bliżej finansowania in vitro. Jest pozytywna opinia naukowców

Miasto dofinansuje in vitro dla gdańskich par. Większość radnych była "za", mimo manifestacji przeciwników



Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora