Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej (FRAG) chwali, ale też krytykuje. Zobacz, za co konkretnie

FRAG to grupa architektów, urbanistów i miłośników Gdańska, która stara się mieć wpływ na decyzje podejmowane zarówno przez władze, jak i przez inwestorów czy deweloperów. Zobacz, co FRAG-owcom się w Gdańsku podoba, a co krytykują i co będą się starali blokować

Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej (FRAG) chwali, ale też krytykuje. Zobacz, za co konkretnie
A
A
data publikacji: 07 marca 2017 r.

Członkowie Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej (FRAG) z Medalem Karty Trójmiasta
Członkowie Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej (FRAG) z Medalem Karty Trójmiasta
KFP

Grupa społeczników

Karol Spieglanin, Marta Gibczyńska i Paweł Mrozek z Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej (FRAG) udzielili “Gazecie Wyborczej Trójmiasto” wywiadu przy okazji odebrania przez FRAG nagrody Medal Karty Trójmiasta za działania integrujące trójmiejską metropolię.

FRAG to grupa społeczników, którzy zabierają ważny głos w debacie na temat rozwoju aglomeracji. Ci społecznicy to zawodowo również architekci, urbaniści czy socjologowie.

Jak mówią członkowie FRAG, zależy im, aby deweloperzy cenili sobie poziom dyskusji i wsłuchiwali się w konstruktywną krytykę ze strony FRAG. Forum na co dzień zajmuje się pisaniem wniosków i uwag do miejscowych planów, ale też prowadzi uzgodnienia z władzami Gdańska na temat polityki parkingowej.

FRAG sprzeciwia się powstaniu w Gdańsku szerokich arterii. Działacze są zdecydowanymi przeciwnikami Drogi Zielonej: - Bulwar Zielony leży na osi, której całość miałaby charakter obwodnicy. Jeśli oś ta zostanie spięta, wymusimy ruch tranzytowy. Aby tego uniknąć, trzeba przenieść sieć drogową na większy obszar. Układ drogowy trzeba rozbudować. Ale nie tak, by łączył tunel pod Martwą Wisłą z tunelem pod Pachołkiem. Wtedy ruch, który idzie po obwodnicach, częściowo przebiegnie przez miasto - twierdzi Paweł Mrozek z FRAG.

Członkowie FRAG boją się też, że powstające w Gdańsku Młode Miasto nie będzie wyglądało jak niemieckie HafenCity, ale jak przedmieścia Hongkongu: - Całe Młode Miasto to tykająca bomba. Mamy już jeden zły przykład: Bastion Wałowa. A deweloperzy lubią się dostosowywać do okolicy i wykorzystywać niedoskonałości planów miejscowych.

Co członkowie FRAG uznają za sukces miasta?

- Sukcesem jest gdańskie lotnisko i możliwość dojazdu PKM. Może kolej nie funkcjonuje jeszcze idealnie, ale to i tak bardzo pozytywna zmiana. ECS pokazuje, jakiej jakości architektury spodziewamy się na terenie Młodego Miasta. Także Muzeum II Wojny Światowej to obiekt, który powoduje, że w samym centrum miasta, w przestrzeni, do której nikt z nas do tej pory nie chodził, powstał punkt niezwykle ważny. Sąsiedztwo ECS-u i Muzeum II Wojny Światowej tworzy jedną z najbardziej atrakcyjnych ścieżek historycznych, być może i na świecie – mamy tu przekrój historii od II wojny do upadku komunizmu, który zainteresuje międzynarodowych gości. Dobrym kierunkiem jest dogęszczanie śródmieścia. Śródmieście ma niesamowity potencjał, warto je powiększać, co już się dzieje. Wystarczy spojrzeć, jak powstająca kładka na Ołowiankę ożywia tereny inwestycyjne.

Budowa zwodzonej kładki dla pieszych przez Motławę
Budowa zwodzonej kładki dla pieszych przez Motławę
zdj. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Marzenia ludzi z FRAG?

- Marzeniem jest wyludniona Osowa, Banino, za to wypełniony mieszkańcami Dolny Taras: Brzeźno, Nowy Port. Marzy nam się też przemodelowanie układu dróg na równomiernie rozłożoną sieć ulic, dalszy rozwój komunikacji publicznej, komfortowe powiązanie Głównego Miasta z resztą śródmieścia, w tym przede wszystkim z Dolnym Miastem. Dziś Główne Miasto otoczone jest fosą w postaci samochodów, dla pieszych pozostają same tunele. To problem, bo dla gości, którzy nas odwiedzają, widok przejścia podziemnego, czy wielkiego wiaduktu to znak: „poszedłem gdzieś za daleko, trzeba wracać, dalej będzie autostrada”. Nasi planiści nadal nie rozumieją tych zjawisk społecznych.