Festiwal Mozartiana. Dyrygent tłumaczy, dlaczego muzyka klasyczna jest dla każdego

- Muzyka, do której można potańczyć jest potrzebna, ale powinien być też czas na głębsze, duchowe przeżycie. A tego dostarcza muzyka Mozarta - mówi dyrygent Jan Łukaszewski, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Mozartowskiego Mozartiana. Jedenasta edycja święta muzyki klasycznej odbędzie się już niebawem, w dniach 21-27 sierpnia 2016 r.

Festiwal Mozartiana. Dyrygent tłumaczy, dlaczego muzyka klasyczna jest dla każdego
A
A
data publikacji: 18 sierpnia 2016 r.

Jan Łukaszewski podczas Koncertu Jubileuszowego z okazji 35-lecia Polskiego Chóru Kameralnego Schola Cantorum Gedanensis.
Jan Łukaszewski podczas Koncertu Jubileuszowego z okazji 35-lecia Polskiego Chóru Kameralnego Schola Cantorum Gedanensis.
Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

Agata Olszewska: Muzyka klasyczna jest w Gdańsku popularna?

Jan Łukaszewski: - Myślę, że cieszy się powodzeniem, i to niekoniecznie tylko u nielicznych i niektórych, u ludzi przygotowanych i wykształconych muzycznie, ale także wśród tych, którzy na koncercie w filharmonii czy w operze nigdy nie byli. Przykładem może być festiwal mozartowski, gdzie większość koncertów, tych darmowych, odbywa się w Parku Oliwskim. Przychodzą na nie ludzie, którzy czasem są zupełnie przypadkowymi słuchaczami. Z wieloma rozmawiałem. I okazywało się na przykład, że po raz pierwszy w życiu słuchali opery.

I jakie były ich reakcje?

- Mówili, że nie spodziewali się, że opera może być taka piękna i ciekawa, że może tak po prostu ich zainteresować. Wydawało im się, że to musi być strasznie nudne. Przyznawali, że na koncercie znaleźli się przypadkiem, spacerując po Parku, ale opera ich wciągnęła i zostali do końca.

Szybki zwrot od niechęci do zachwytu.

- Mnie to nie dziwi, wydaje mi się, że w każdym człowieku jest zainteresowanie pięknem i sztuką, nie tylko muzyczną. Bo przecież wszyscy nosimy w sobie taki „pierwiastek piękna”: zachwycamy się pięknem przyrody, wspaniałymi górami, morzem, ogrodami i parkami, architekturą, obrazami - i także muzyką. To nieprawda, że muzyka ma być taka, żeby towarzyszyć ludziom tylko dla rozrywki, służyć dla zabicia czasu albo nawet własnych myśli. Oczywiście nie jestem ortodoksyjnym miłośnikiem klasyki, i uważam, że rytmiczna muzyka, do której można potańczyć jest również potrzebna. Ale jak mówi łacińskie przysłowie: „omnia tempus habent” - wszystko ma swój czas, i powinien być też czas na głębsze, duchowe przeżycie. A tego dostarcza muzyka Mozarta czy Chopina.

Muzykę tego pierwszego kompozytora będzie można usłyszeć w ramach festiwalu Mozartiana nie tylko w Parku Oliwskim, ale podczas koncertów kameralnych. Czym te wydarzenia różnią się od siebie?

- Na koncerty kameralne przychodzi trochę inna publiczność. Odbywają się w mniejszym gronie, w salonie Domu Uphagena. To tradycyjny salon z w XVIII wieku, gdzie rodzina Uphagenów organizowała spotkania i koncerty salonowe, jakie odbywały się wtedy w całej Europie. Jest tam stosunkowo niewiele miejsc, a chętnych jest dużo.

Dlatego wstęp na te koncerty jest płatny?

- Podczas pierwszych edycji festiwalu koncerty kameralne również były darmowe i odbywały się w Parku Oliwskim, w Pałacu Opatów. Jednak Pałac Opatów jest muzeum, znajdują się tam eksponaty, odbywają się wystawy, więc nie było możliwe, żeby wpuścić większą ilość osób niż określały to przepisy. Tymczasem okazało się, że wiele osób chciało dostać się na koncerty i czuły rozczarowanie. Docierały do nas niekiedy nawet pretensje od osób, które nie mogły dostać się do środka. Dlatego zdecydowaliśmy o przeniesieniu koncertów kameralnych do Domu Uphagena, gdzie z góry wiadomo, że jest ograniczona ilość biletów. Jednocześnie pomyśleliśmy o tych, którym nie uda się kupić wejściówki, i na patio w Domu Uphagena wystawiamy telebim i głośniki, więc będzie można posłuchać występów odbywających się w salonie - na te transmisje też nie brakuje chętnych.

To pokazuje, że „popyt” na muzyką klasyczną jest większy niż nam się wydaje.

- Tak, to zainteresowanie naprawdę jest. Lansowana, zwłaszcza przez mainstreamowe media, jest muzyka rozrywkowa, ponieważ uznaje się, że ludzie tylko takiej chcą słuchać. W szkołach, w domach i mediach wytwarza się atmosferę negatywnego odbioru muzyki klasycznej: jako tej trudnej, do słuchania której trzeba się zmuszać, mieć odpowiednie przygotowanie. Tymczasem do odbioru muzyki, czy w ogóle sztuki nie jest wymagana wiedza muzykologiczna czy znajomość historii sztuki. Możemy się zachwycić sztuką nie mając zupełnie żadnego przygotowania, bo tak jak wspomniałem wcześniej - piękno na człowieka działa, ponieważ zawsze tkwi w nas jakiś jego pierwiastek.

Wiedza nie jest niezbędna, ale już wrażliwość - tak.

- Wydaje mi się, że większość ludzi ma tę wrażliwość. Ale ona jest czasem zabijana. Kiedyś jechałem taksówką i kierowca przełączał stacje radiowe, żeby włączyć muzykę. I trafił na jakiś program, w którym emitowano utwór muzyki klasycznej wykonywany przez orkiestrę symfoniczną. Kierowca najszybciej jak mógł przełączył stację i mnie przeprosił, że zmusił mnie do słuchania czegoś tak okropnego.

To jak dbać o tę wrażliwość w człowieku?

- Na pewno potrzebna jest edukacja od najmłodszych lat. Dlatego od samego początku istnienia festiwalu organizujemy programy dla dzieci. Dzieci uwielbiają muzykę Mozarta! Te całkiem małe nie są jeszcze skażone cywilizacją masowości rozrywki i przyjmują muzykę klasyczną bardzo dobrze. Znam wiele rodzin w Polsce, ale także za granicą, które już niemowlętom puszczają muzykę Mozarta i innych klasyków, zamiast kołysanek. I to się świetnie sprawdza, jest uspokajające i kojące jak śpiew matki. Dzisiaj matki już nie śpiewają, a pamiętajmy, że kiedyś śpiewały - i nie były to piosenki rockowe ani rap, tylko spokojne, ładne melodie.

Jakie wydarzenia czekają na dzieci podczas tegorocznej edycji festiwalu?

- Podobnie jak w ubiegłym roku, zaprosiliśmy teatr marionetkowy, aby przedstawił operę najmłodszym i im rodzicom. Poprzednio był to teatr z Wiednia, teraz natomiast wystąpi Marrionettentheater Bille z Monachium, który przedstawi operę „Uprowadzenie z Seraju”. To piękna opowieść, która z pewnością zainteresuje dzieci, tym bardziej, że zostanie zaprezentowana w niecodzienny sposób - rzadko możemy oglądać w Gdańsku teatr marionetkowy. Artyści niemieccy przedstawią ją w oryginale, ale będzie także opowiedziana po polsku, przez aktora.

Wśród ciekawych wydarzeń dla starszych widzów warto natomiast wspomnieć o koncercie finałowym 27 sierpnia 2016 r., z udziałem Polskiego Chóru Kameralnego, który Pan poprowadzi. Czego publiczność może się spodziewać?

- Oczywiście muzyki Mozarta, a ponieważ koncert odbędzie się w Katedrze Oliwskiej, to zgodnie z tradycją festiwalu będzie to muzyka sakralna. Co ciekawe, wszystko odbędzie się w taki sposób, w jaki odbyłoby się w czasach kompozytora. Orkiestra zagra na instrumentach z epoki, w trochę niższym stroju - instrumenty były wtedy inaczej strojone niż dzisiaj. Wystąpi Wenecka Orkiestra Barokowa ze znakomitymi solistami, między innymi Carolyn Sampson z Wielkiej Brytanii - wielką gwiazdą, która śpiewała w największych salach i teatrach Europy i nie tylko.

Program XI Międzynarodowego Festiwalu Mozartowskiego Mozartiana można znaleźć TUTAJ

Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora