Eurovolley 2017. W gdańskiej Strefie Kibica do końca wierzyli w naszych

Pierwszy mecz Polaków w Mistrzostwach Europy w Siatkówce Eurovolley 2017 był rozgrywany w Warszawie, ale przeżywany również w Gdańsku - m.in. w Strefie Kibica, którą zorganizowano w Molotece. Choć przegraliśmy z Serbią trzy sety, gdańscy fani jak zwykle nie zawiedli: wierzyli do końca, że ten mecz zakończy się inaczej. Wśród kibiców nie zabrakło Artura Siódmiaka, który wyraził swoją opinię na temat składu drużyny i jej gry. ZOBACZ:

Eurovolley 2017. W gdańskiej Strefie Kibica do końca wierzyli w naszych
A
A
data publikacji: 24 sierpnia 2017 r.

a

- Jeżeli awansujemy do pierwszej czwórki, to oczywiście będzie dla nas sukces - mówi Artur Siódmiak, były reprezentant Polski w piłce siatkowej. - Wszyscy jako kibice i Polski Związek Siatkówki liczylibyśmy na medale, ale mecz z Serbią, który jest obecnie rozgrywany, odpowie nam na pytanie, w którym miejscu jesteśmy. Na pewno otworzyłby nam drogę do ćwierćfinałów. Przy dobrej organizacji i pełnych trybunach, sądzę, że wejście do strefy medalowej jest bardzo realne. Jest odmieniony skład, kilku kadrowiczów posmakowało już Stadionu Narodowego i medali mistrzostw świata. Sukces jest możliwy, trzeba mierzyć siły na zamiary, to turniej pokaże, jak sytuacja się ułoży.

Polskiej reprezentacji do rozegrania w Grupie A pozostały jeszcze dwa mecze - oba odbędą się w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie. W sobotę biało-czerwoni zagrają z Finlandią, w poniedziałek - z Estonią.

ZOBACZ: 

Eurovolley 2017. Emocje w Ergo Arenie, fińscy kibice: "Kochamy Małysza"

Witamy kibiców siatkówki! Startują mistrzostwa Europy - także w Gdańsku

Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl