Dziennikarka “The Daily Mirror” zachwycona, że Gdańsk wyszedł z postkomunizmu!

Spodziewała się pewnie, że czas się tu zatrzymał i że stoczniowcy w zniszczonych kufajkach chodzą po szarym mieście. Tymczasem brytyjska dziennikarka brukowca “The Daily Mirror” odkryła, że od czasów strajków miasto zdążyło wypięknieć!

Dziennikarka “The Daily Mirror” zachwycona, że Gdańsk wyszedł z postkomunizmu!
A
A
data publikacji: 26 lipca 2017 r.

Fontanna Neptuna
Fontanna Neptuna
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Może ludzie z Zachodu nie sądzą już, że po ulicach Gdańska chodzą białe niedźwiedzie, ale pewnie niektórzy wciąż zastanawiają się, czy mamy toalety, czy jednak wychodki.

Dziennikarka angielskiego brukowca “The Daily Mirror”, pamiętała obrazy z lat 80., stocznię, strajk, ponure, szare koszmary komunistyczne. Ale teraz, co opisuje w swoim artykule, ujawnia, że Gdańsk jest tak piękny, że rozwiewa wszelkie postkomunistyczne oczekiwania.

Nie ma już czołgów na ulicach, i nie ma patroli MO. Jest... pięknie! 

Jak pisze: “myślałam, że wsiadłam do złego samolotu i wylądowałam w Amsterdamie”.

Opisuje: “Zobaczyłam ludzi popijających kawę w ogródkach przed kawiarniami, spacerowałam promenadą nad piękną rzeką, przy której cumują jachty, a teraz idę ulicami pięknego starego miasta z budynkami o wspaniałych fasadach”.

Co jeszcze ją zachwyca? Lokalne browary, rozmaitość smaków wódki (żurawinowa, pomarańczowa i tarninówka) , a nawet fakt, że są w Gdańsku - przecież tak mroźnym zimą - lodziarnie produkujące własne, pyszne lody. (Ona akurat trafiła na Grycana na Długiej).

Oczywiście, zachwala też ECS, dla tych, którzy lubią historię.

No, a przede wszystkim jest w Gdańsku - jak na angielską kieszeń - tanio. "Kto nie lubi przecen?" - pyta retorycznie. 

Mamy więc kolejną - po parze książęcej - ambasadorkę Gdańska w Wielkiej Brytanii. Tak naprawdę Sue Jolly napisała tekst, który na pewno zachęci Brytjczyków do odwiedzin w Gdańsku. Thanks, Sue! 

oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl