Dwa gole i trzy punkty Lechii. Szansa na mistrza ciągle istnieje

Lukas Haraslin i Marco Paixao zdobyli gole w pierwszym meczu biało-zielonych w grupie mistrzowskiej Lotto Ekstraklasy. W sobotę, 29 kwietnia, Lechia na Stadion Energa Gdańsk pokonała Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 2:0 i nadal liczy się w walce o mistrzostwo Polski.

Dwa gole i trzy punkty Lechii. Szansa na mistrza ciągle istnieje
A
A
data publikacji: 29 kwietnia 2017 r.

Radość piłkarzy Lechii po golu na 1:0...
Radość piłkarzy Lechii po golu na 1:0...
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

W piłkarskiej ekstraklasie żarty się skończyły. Nie ma już miejsca na pomyłki, nieoczekiwane straty punktów. Jeśli gdańszczanie chcą zdobyć tytuł mistrza Polski, to muszą wygrywać. Pierwszym rywalem w grupie mistrzowskiej był Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Trener Piotr Nowak postawił na ofensywę. Z tyłu zostawił trzech obrońców (Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak), wspieranych przez dwóch defensywnych pomocników (Ariel Borysiuk i Simeon Sławczew). Z przodu od początku znalazł miejsce dla Lukasa Haraslina (kosztem Flavio Paixao) i to właśnie Słowak był bohaterem pierwszych minut spotkania w Gdańsku.

W 3. minucie w środku boiska Sławczew zagrał kilka metrów do przodu do Marco Paixao. Portugalczyk posłał piłkę jeszcze dalej na prawą stronę, tam dopadł do niej Haraslin, będąc już w polu karnym strzelił z ostrego konta. Piłka znalazła miejsce między słupkiem a rękoma interweniującego Dariusza Treli. 1:0.


... którego mocnym strzałem z ostrego konta zdobył Lukas Haraslin
... którego mocnym strzałem z ostrego konta zdobył Lukas Haraslin
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

W 43. minucie Milosa Krasicia ubiegł bramkarz Bruk-Bet Termaliki
W 43. minucie Milosa Krasicia ubiegł bramkarz Bruk-Bet Termaliki
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Bardzo, ale to bardzo blisko strzelenia gola był Marco Paixao w 43. minucie. Doskonale podał do niego Rafał Wolski, Portugalczyk wychodził na sam na sam z bramkarzem gości, ale zbyt długo zwlekał ze strzałem i jego uderzenie zostało sparowane. Do piłki próbował dojść wślizgiem jeszcze Milos Krasić, ale szybszy był Trela.

Chyba jeszcze bliżej gola było minutę później. Haraslin podawał do Krasicia, ten z prawej strony wgrał w pole karne. Główką z kilku metrach uderzał Sławczew, ale niestety niecelnie. Bułgar nie wierzył, że nie trafił do siatki, podobnie jak 10 tysięcy kibiców na trybunach.

Trafił za to do siatki Termaliki - już po przerwie - Marco Paixao. W 53. minucie Krasić na połowie rywala zagrywał w bok do Sławczewa, ten puścił piłkę środkiem boiska do przodu. Przed polem karnym przejął ją Marco Paixao i spokojnie przerzucił wychodzącego z bramki Trelę. 2:0.

W 78. minucie na murawie pojawił się Piotr Wiśniewski, zmieniając Krasicia, od którego przejął też opaskę kapitana. To był drugi mecz w sezonie najdłużej grającego w Lechii piłkarza: w biało-zielonych barwach występuje od wiosny sezonu 2004/2005.

I właśnie Wiśniewski w 85. minucie znakomicie podawał z prawej strony wzdłuż pola karnego, ale Peszko główkował obok. Szkoda, bo to była świetna okazja.

Lechia wygrała, ale rywale mieli kilka sytuacji do strzelenia gola, których szczęśliwie nie wykorzystali.


Piotr Nowak, trener Lechii:

- Przed spotkaniem mówiłem o tym, że kluczowe dla losów meczu będzie to, by go dobrze rozpocząć. To nam się w pełni udało dzięki bardzo ładnej bramce Lukasa Haraslina. W drugiej połowie szybko podwyższyliśmy na 2:0, co przesądziło o końcowym wyniku. Jestem zadowolony z postawy moich piłkarzy, zarówno w ataku, jak i defensywie. Te trzy zdobyte punkty przybliżają nas do celu, o jakim wszyscy marzymy.

Chcieliśmy poprawić grę w defensywie i to nam w tym meczu wyszło. Grając trzema obrońcami zawodnicy muszą być bardzo odpowiedzialnie i pilnować swoich stref na boisku oraz rywali, którzy w tych obszarach się poruszają. W grze czwórką z tyłu ta odpowiedzialność czasami się rozmywa. Dziś wyglądało to bardzo dobrze pod tym względem i możemy się z tego cieszyć. A czy w kolejnych meczach też zagramy w takim ustawieniu? Jest to jedna z opcji, ale nie jest jedyna. Każdy wariant, na który się zdecydujemy, będziemy chcieli wykorzystać do maksimum.


Następny mecz gdańszczanie rozegrają w sobotę, 6 maja, na wyjeździe z Wisłą Kraków. Gdyby potrafili tam wygrać...


Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:0 (1:0)

Bramki: Haraslin (3.), M. Paixao (53.)

Żółte kartki: Sławczew, Haraslin - Miković, Szarek

Lechia: Kuciak - Janicki, Maloca, Wawrzyniak - Haraslin, Sławczew, Borysiuk, Krasić (78. Wiśniewski), Peszko - Wolski (60. F. Paixao), M. Paixao (72. Kuświk)

Bruk-Bet Termalica: Trela - Szarek, Osyra (59. Babiarz), Putiwcew, Ziajka - Miković, Kupczak, Jovanović, Stefanik, Misak (68. Guba) - Nowak (76. Gutkovskis)



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora