Dania i Rosja ze zwycięstwami. Polska bez Jureckiego

Za nami druga seria meczów mistrzostw Europy w piłce ręcznej mężczyzn. W Gdańsku Duńczycy nie bez problemów pokonali Czarnogórców a Rosjanie Węgrów. Na razie tylko cztery zespoły są pewne awansu do drugiej rundy: Francja, Polska, Dania i Hiszpania.

Dania i Rosja ze zwycięstwami. Polska bez Jureckiego
A
A
data publikacji: 18 stycznia 2016 r.

W meczu z Macedonią odnowiła się kontuzja Bartoszowi Jureckiemu, który nie zagra przeciwko Francji
W meczu z Macedonią odnowiła się kontuzja Bartoszowi Jureckiemu, który nie zagra przeciwko Francji
ZPRP

We wtorek, 19 stycznia 2016r o godz. 20.30 w Krakowie, ostatni mecz w grupie A rozegrają Polacy. Rywal najtrudniejszy z możliwych: Francja - mistrz świata, olimpijski i Europy, zespół, który na każdej pozycji ma zawodnika klasy światowej.

- Szeroki skład i silna ławka Francuzów jest aktualnie nie do przebicia dla nikogo na świecie - ocenia Wojciech Nowiński, członek Rady Trenerów Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

Biało-czerwoni do tego spotkania przystąpią bez Bartosza Jureckiego, najlepszego obrotowego ostatnich mistrzostw świata, który w reprezentacji Polski podczas Euro 2016 stał się głównym wykonawcą rzutów karnych. Przeciwko Macedonii czterokrotnie stawał na linii siedmiu metrów i cztery razy umieszczał piłkę w siatce.

- Bartkowi odnowiła się kontuzja łydki, która niestety uniemożliwi mu występ przeciw Francji, ale na chwilę obecną nie wyklucza go z turnieju - mówi dr Rafał Markowski, lekarz polskiej drużyny. - Nie przewidujemy zmiany w składzie meczowym, zdecydowaliśmy się poczekać z decyzją.

Może się więc okazać, że Bartosz Jurecki będzie się pojawiał na parkiecie w roli wykonawcy rzutów karnych.


Timur Dibirow (z piłką) był najskuteczniejszym zawodnikiem reprezentacji Rosji
Timur Dibirow (z piłką) był najskuteczniejszym zawodnikiem reprezentacji Rosji
Jerzy Pinkas
 
W poniedziałek, 18 stycznia, swoje mecze rozgrywały drużyny gdańskiej grupy Euro 2016.

Najpierw w Ergo Arenie pojawiły się ekipy Rosji i Węgier, zespoły o sporym potencjale, które jednak ustępują tym najlepszym. Teoretycznie więcej do powiedzenia mieli mieć ci drudzy. Teoria jednak nie miała potwierdzenia w rzeczywistości.

Rosjanie prowadzili od samego początku, w 27. minucie osiągnęli przewagę pięciu goli (14:9). W ciągu trzech minut po przerwie Węgrzy zniwelowali straty do jednej bramki (14:13). Rosjanie w 49. minucie znowu odskoczyli na pięć (24:19).

Skuteczny w ataku był przede wszystkim skrzydłowy Timor Dibirow, który z ośmiu rzutów wykorzystał sześć (75 procent skuteczności). Ale przewagę zespół Sbornej zawdzięcza w dużej mierze fantastycznym interwencjom bramkarza Wiktora Kiriejewa, który na 43 rzuty rywali, wybronił aż 17 (40 procent skuteczności), w tym trzy rzuty karne. To on absolutnie zasłużenie został wybrany graczem meczu.

Węgrzy, których trenerem jest Tałant Dujszebajew, jeden z najlepszych piłkarzy ręcznych w historii, mimo sporej straty nie poddawali się. Na kilkadziesiąt sekund przed zakończeniem meczu doszli rywali na jedną bramkę (27:26 dla Rosji), byli przy piłce, ale jedyne co udało się wywalczyć to rzut wolny w 60. minucie.

Przed rosyjskim murem stanął Laszlo Nagy, węgierski olbrzym, największa gwiazda Madziarów. Jego 208 centymetrów wzrostu na niewiele się zdało: piłka zatrzymała się na rękach rywali.

Rosja - Węgry 27:26 (14:10)

Rosja: Kiriejew - Dibirow 6, Gorbok 5, Szelmienko 5, Czernoiwanow 4, Żytnikow 2, Sziszkariew 2, Kałarasz 1, Atman 1, Soroka 1 oraz Czeliszczew, Czipurin, Buzmakow

Węgry: Mikler, Bartucz - Jamali 6, L. Nagy 5, Pasztor 4, Ivancsik 4, Ancsin 2, Bodo 2, Hornyak 1, Banhidi 1, Faluvegi 1 oraz K. Nagy, Schuch, Zubai, Borsos

Zobacz galerię z meczu Rosja - Węgry 


W meczu Danii z Czarnogórą zawodnicy walczyli do upadłego. Duńczyk Henrik Toft Hansen (leży) oraz Mirko Milasević (po lewej) i Nemanja Grbović (po prawej)
W meczu Danii z Czarnogórą zawodnicy walczyli do upadłego. Duńczyk Henrik Toft Hansen (leży) oraz Mirko Milasević (po lewej) i Nemanja Grbović (po prawej)
Jerzy Pinkas

Faworyci są zawsze, ale w męskiej piłce ręcznej, szczególnie tej europejskiej, nigdy nie mogą się czuć bezpiecznie i zbyt pewni siebie. Dlaczego? Piłka ręczna w Europie w ostatnich latach bardzo się wyrównała, każdy może wygrać z każdym.

W poniedziałek wieczorem w Ergo Arenie przez większość meczu doświadczali tego Duńczycy, wicemistrzowie Europy sprzed dwóch lat, wicemistrzowie świata z 2011 i 2013 roku, którzy co roku wymieniani są wśród głównych kandydatów do medali najważniejszych imprez.

Ich rywale, Czarnogórcy, nie mają się czym pochwalić. W mistrzostwach Europy dwa lata temu zajęli 16. miejsce, mistrzostwa świata w 2013 roku zakończyli na 22. pozycji (rok temu w Katarze w ogóle ich zabrakło, Dania była piąta).

Początek spotkania przebiegał planowo: Duńczycy po golach Madsa Christiansena i Lasse Svana Hansena (obaj po 2) prowadzili 4:2. Potem do głosu doszli mniej utytułowani szczypiorniści z Bałkanów. Być może dlatego, że słabiej spisywał się duński gwiazdor Mikkel Hansen - na sześć oddanych rzutów, celny miał tylko jeden oraz słabiej bronił Niklas Landin. A być może dlatego, że do bólu skuteczni byli w tej części gry wśród Czarnogórców lewoskrzydłowy Milos Vujović (3 rzuty/3 celne) i obrotowy Nemanja Grbović (4/4).

Dania po pierwszej połowie przegrywała 14:16. W przerwie w duńskiej szatni musiało być bardzo gorąco, bo po zmianie stron wicemistrzowie Europy ruszyli do szturmu: w dwie minuty zdobyli trzy gole. Przede wszystkim grali bardzo agresywnie w obronie, z dwoma wysuniętymi zawodnikami do przodu. System 4-2 kompletnie zaskoczył Czarnogórców. Tak samo, jak brak na boisku Hansena, który potem wrócił do gry, dorzucając trzy gole.

Prowadzenie przechodziło z jednej na drugą stronę, w 49. minucie podopieczni trenera Gudmundura Gudmundssona przegrywali po raz ostatni (25:26). W 54. minucie był jeszcze remis 28:28. Duńczycy z pewnością czuli się, jak u siebie w domu. Ich kibice albo skandowali „Denmark, Denmark” albo - gdy Czarnogórcy nacierali - gwizdali.

W 55. minucie brodacz Jesper Noddesbo podwyższył na 29:28. Gdy na pół minuty przed końcową syreną na ławce kar wylądował Rasmus Lauge Schmidt, Czarnogórcy zwietrzyli szansę choćby na remis. Ale właśnie wtedy zabrakło im jasności umysłu. Stracili piłkę i nic już nie mogło odmienić losów meczu.

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano lewoskrzydłowego Andersa Eggerta. Gdyby wygrała Czarnogóra, ten laur trafiłby zapewne w ręce Grbovicia, który oddał siedem rzutów i wszystkie zamienił na bramkę. To niezbyt częsty wyczyn.

Czarnogóra - Dania 28:30 (16:14)

Czarnogóra: Mijatović - Grbović 7, Vujović 4, Sevaljević 4, Borozan 4, Cavor 3, Lipovina 2, Kankaras 1, Petricević 1, Melić 1, Andelić 1 oraz Milasević, Radović, Leković.

Dania: Landin, Moller - Eggert 6, Christiansen 4, M. Hansen 4, Toft Hansen 4, Mensah Larsen 2, Damgaard 2, Svan Hansen 2, Mollgaard 2, Noddesbo 2, Lauge Schmidt 1, Lindberg 1 oraz Balling, Mortensen, Lyngaard.

Zobacz galerię z meczu Czarnogóra - Dania

W środę, 20 stycznia, na zakończenie Euro 2016 w Gdańsku, zagrają Rosja z Czarnogórą (godz. 17.15) oraz Dania z Węgrami (godz. 20). Pewni awansu do drugiej rundy z grupy D są tylko Duńczycy, pozostałe trzy zespoły mają jeszcze na to szanse, także Czarnogórcy, którzy, jako jedyni nie zdobyli jeszcze punktu.

Awans w kieszeni mają również Francja, Polska i Hiszpania. Reszta ciągle walczy. Oj, będzie się działo.


WYNIKI I TABELE


Grupa A

Francja – Macedonia 30:23

Polska – Serbia 29:28

Serbia – Francja 26:36

Macedonia – Polska 23:24

  • 19 stycznia (wtorek)

godz. 18:15, Macedonia – Serbia

godz. 20:30, Francja – Polska

    1. Francja 2 4 17 66:49
    2. Polska 2 4 2 53:51
    3. Macedonia 2 0 -8 46:54
    4. Serbia 2 0 -11 54:65


Grupa B

Chorwacja – Białoruś 27:21

Islandia – Norwegia 26:25

Białoruś – Islandia 39:38

Norwegia – Chorwacja 34:31

  • 19 stycznia (wtorek)

godz. 18:15, Białoruś – Norwegia

godz. 20:30, Chorwacja – Islandia

   1. Chorwacja 2 2 3 58:55
   2. Norwegia 2 2 2 59:57
   3. Islandia 2 2 0 64:64
   4. Białoruś 2 2 -5 60:65

 

Grupa C

Hiszpania – Niemcy 32:29

Szwecja – Słowenia 23:21

Słowenia – Hiszpania 24:24

Niemcy – Szwecja 27:26

  • 20 stycznia (środa)

godz. 17:15, Niemcy – Słowenia

godz. 20:00, Hiszpania – Szwecja

   1. Hiszpania 2 3 3 56:53
   2. Szwecja 2 2 1 49:48
   3. Niemcy 2 2 -2 56:58
   4. Słowenia 2 1 -2

45:47


Grupa D

Węgry – Czarnogóra 32:27

Dania – Rosja 31:25

Rosja – Węgry 27:26

Czarnogóra – Dania 28:30

  • 20 stycznia (środa)

godz. 17:15, Rosja – Czarnogóra

godz. 20:00, Dania – Węgry

   1. Dania 2 4 8 61:53
   2. Węgry 2 2 4 58:54
   3. Rosja 2 2 -5 52:57
   4. Czarnogóra 2 0 -7 55:62



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora