Budżet Obywatelski 2018. Błąd w systemie informatycznym, firma przyznaje się do pomyłki

To już pewne: błąd w systemie przygotowanym przez zewnętrzną firmę Implyweb był przyczyną nieprawidłowych wyników głosowania na projekty Budżetu Obywatelskiego 2018. Co dalej? Możliwości są dwie: albo powtórzyć całe głosowanie, albo przeprowadzić... dogłosowanie. O tym, które rozwiązanie zostanie przyjęte, okaże się po konsultacjach z udziałem wnioskodawców wszystkich zgłoszonych w tym roku projektów.

Budżet Obywatelski 2018. Błąd w systemie informatycznym, firma przyznaje się do pomyłki
A
A
data publikacji: 27 października 2017 r.

Błąd w systemie zdecydował o błędnych wynikach głosowania w Budżecie Obywatelskim. Na zdjęciu Ewa Pawłowska z firmy Implyweb
Błąd w systemie zdecydował o błędnych wynikach głosowania w Budżecie Obywatelskim. Na zdjęciu Ewa Pawłowska z firmy Implyweb
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Wyniki tegorocznego głosowania na projekty do przyszłorocznego Budżetu Obywatelskiego w Gdańsku są niepoprawne. Ewa Pawłowska z firmy Implyweb, odpowiedzialnej za obsługę elektronicznego systemu naboru wniosków i głosowania w ramach BO, przyznała, że podczas głosowania na projekty w dniach 18 września-2 października, na platformie rejestrującej głosy wystąpił błąd, w wyniku którego system nie zapisywał wszystkich punktów oddanych w trakcie głosowania.

- Zarejestrowane zostały wszystkie karty do głosowania, ale występują karty z niepełną liczbą głosów. Zaistniała sytuacja wynikała z błędu konfiguracji oprogramowania - tłumaczyła Ewa Pawłowska.

To był błąd programistyczny. Mechanizm, który miał zabezpieczać przed ewentualnym dublowaniem głosów, część z nich kasował. Działo się tak w sytuacji, kiedy osoba głosująca przyznawała tę samą liczbę punktów dla dwóch lub więcej projektów.  W takiej sytuacji system przypisywał punkty tylko dla jednego z wybranych projektów. Oznacza to, że w momencie, kiedy mieszkaniec przyznał np. 1 punkt na projekt ogólnomiejski i następnie projektom dzielnicowym przyznał odpowiednio 1 punkt i 4 punkty to system "wycinał" wtedy automatycznie jeden punkt albo oddany na projekt dzielnicowy albo na ogólnomiejski.

Dotyczy to wszystkich projektów, na które można było głosować w tym roku – zaznacza Ewa Pawłowska z firmy Implyweb.

Błąd nie blokował zapisywania kart do głosowania. System odnotował około 25 proc. niekompletnych kart, czyli około 11 tysięcy. Nie oznacza to jednak, że głosy zostały utracone w aż tylu przypadkach. Mogło i na pewno było też tak, że niektórzy głosujący oddali mniejszą niż maksymalna liczbę głosów.

- To był jasny i oczywisty nasz błąd - mówiła, nie kryjąc wzruszenia, przedstawicielka Implyweb, przepraszając za to, że jej firma narazilła pracowników Urzędu Mieskiego w Gdańsku na podejrzenia manipulacji a wszystkich głosujących i wnioskodawców projektów za zaistniałe perturbacje.

Prawidłowe wyniki głosowania zarejestrowano w przypadkach, kiedy oddano 1 głos na projekt ogólnomiejski i 5 punktów na projekt dzielnicowy.

Ewa Pawłowska zaznaczała też, że nie ma możliwości odzyskania "wykasowanych" przez system głosów.

Co teraz? Magdalena Skorupka- Kaczmarek, rzeczniczka prezydenta Gdańska, poinformowała w piątek, 27 października, o dwóch możliwych rozwiązaniach. - Wydaje się, że możemy zdecydować się albo na powtórzenie całego głosowania, albo dogłosowania, a więc za pomocą sms zachęcić mieszkańców, którzy nie oddali wszystkich głosów bądź też system nie zarejestrował prawidłowo wszystkich oddanych przez nich głosów, aby oddali ponownie brakujące głosy - poinformowała Skorupka- Kaczmarek. - Na początku listopada chcielibyśmy spotkać się wnioskodawcami wszystkich projektów i zasięgnąć ich opinii w tej sprawie.


ZOBACZ CAŁĄ KONFERENCJĘ


Umowa z Implyweb podpisana została przez Gdańsk na dwa lata, na kwotę ok. 78,5 tys. złotych. Firma obsługiwała przygotowania budżetów obywatelskich w około 50 samorządach na terenie kraju. Obecnie sprawdza czy system prawidłowo zadziałał m.in. w Sopocie.

W czwartek, 26 października, grupa miejskich aktywistów, twórców dwóch głośnych projektów złożonych do gdańskiego Budżetu Obywatelskiego (projektu ogólnomiejskiego nr 10, pt. "Razem poprawmy drogi piesze i rowerowe w Gdańsku - cz. 2" oraz projektu dzielnicowego nr 3, "Budowa przejścia naziemnego i połączenia ścieżek rowerowych wraz z dojściem do przystanków tramwajowych na skrzyżowaniu ul. Hynka i Rzeczypospolitej") wystąpiła z zarzutami, że w czasie głosowania na budżet "mogło dojść do manipulacji głosami mieszkańców Gdańska". Ich zdaniem część oddanych głosów zniknęła z systemu. Aktywiści nabrali wątpliwości po tym, jak zgłoszone przez nich projekty uzyskały stosunkowo słabe wyniki i odpadły w głosowaniu. 9 października zwrócili się do Miasta o udostępnienie szczegółowych danych i 17 października otrzymali je. Dane zawierały m.in. dokładną godzinę oddania każdego konkretnego głosu a także dwie cyfry kodu PESEL, płeć, wiek i dzielnicę zamieszkania, co pozwoliło dość dobrze prześledzić proces głosowania, ale bez naruszania jego tajności. Właśnie w wyniku analizy udostępnionych przez Miasto danych aktywiści doszli do wniosku, że "mogło dojść do masowej manipulacji" i zażądali odpowiedzi na szereg pytań. Wśród wielu komentarzy w mediach społecznościowych pojawiły się wręcz zarzuty "fałszerstwa" ze strony urzędników.

Na te zarzuty natychmiast zareagowali miejscy urzędnicy, którzy jeszcze w czwartek zorganizowali briefing prasowy, a także zwrócili się do Implyweb z prośbą o wyjaśnienia.

Najważniejsze informacje:
- Wystąpił błąd w systemie zliczającym głosy w trakcie głosowania na projekty złożone w ramach  Budżetu Obywatelskiego Gdańsk 2018. 
- Błąd w zliczaniu głosów występował od początku głosowania i w jego konsekwencji wyniki głosowania przedstawione przez Urząd Miasta Gdańska są niekompletne. 
- Błąd  wywołał mechanizm zabezpieczający głosowanie przed wielokrotnym głosowaniem na te same projekty.  Mechanizm zadziałał źle i zablokował możliwość przyznawania tej samej ilości punktów dla  dwóch lub więcej projektów.
- Błąd dotyczy tylko głosów oddanych drogą elektroniczną. Wszystkie głosy oddane w punktach stacjonarnych są poprawne.
- Błąd nie blokował zapisywania kart do głosowania tylko możliwość przyznawania tej samej ilości punktów dla  dwóch lub więcej projektów.
- W systemie mamy zarejestrowane 100 proc.  kart złożonych w trakcie głosowania. (z kompletem danych osobowych głosującego)
- Niestety w wyniku błędu ok. 25 proc. kart do głosowania jest niekompletnych.

Jakie karty są niekompletne?
Przykładowo: 
- Projekt ogólnomiejski X –  głosujący przyznał 1 pkt 
- Projekt dzielnicowy Y – głosujący przyznał 1 pkt 
- Projekt dzielnicowy Z  – głosujący przyznał 4 pkt

Nie ma absolutnie mowy o manipulacji głosami. System źle zapisywał punkty złożone na projekty z powodu błędu i o tym dla których projektów punkty zostały zapisane zadecydował przypadek - powiedziała Ewa Pawłowska z firmy Implyweb.
Które karty są kompletne?
- Oddane w stacjonarnych punktach do głosowania 
- Karty w których nie przyznano takiej samej ilości punktów dla dwóch lub więcej projektów.
Przykładowo : 
Projekt ogólnomiejski X –  głosujący przyznał 1 pkt 
Projekt dzielnicowy Y – głosujący przyznał 5 pkt 
- Karty do głosowania, w których mieszkańcy głosowali tylko na jeden projekt dzielnicowy i przyznali mu odpowiednio 5,4 lub 3 punkty

Podsumowanie
  • 44 655 -  Liczba wszystkich złożonych kart do głosowania
  • 33 045 – Liczba poprawianie zapisanych kart do głosowania
  • 11 610 – Liczba niekompletnych kart do głosownia
Przeczytaj także:
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora