Brzeźno - akcja “Seniorze bądź ostrożny!”. Policja i MOPR pokazały jak bronić się przed oszustami

To już prawdziwa plaga: oszuści dzwonią do starszych osób, podają się za kogoś z rodziny lub policjanta, i wyłudzają pieniądze. Niedawno w Nowym Porcie 82-latka na sugestię rzekomego funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego wyrzuciła przez okno 70 tys. zł w reklamówce. Czy można się obronić przed takimi sytuacjami? Policja i gdański MOPR organizują dla seniorów spotkania, na których pokazują jak to zrobić.

Brzeźno - akcja “Seniorze bądź ostrożny!”. Policja i MOPR pokazały jak bronić się przed oszustami
A
A
data publikacji: 11 października 2017 r.

Aspirant Krzysztof Rudnicki zademonstrował jak znajduje i utrwala ślady linii papilarnych i ślady obuwia
Aspirant Krzysztof Rudnicki zademonstrował jak znajduje i utrwala ślady linii papilarnych i ślady obuwia
Mateusz Ochocki/KFP

Pierwsze z cyklu trzech takich spotkań odbyło się we wtorek, 10 października, w Dziennym Domu Pomocy przy ul. Sterniczej 2.

Aktorka Krystyna Łubieńska, rocznik 1929, bez wahania zgodziła się uczestniczyć w tym spotkaniu. Za darmo - bo jakże by inaczej? Zawsze ze smutkiem przyjmuje kolejne medialne relacje o “wyczynach” oszustów. Kogoś pozbawili pieniędzy podszywając się pod wnuka, który jest w nagłej potrzebie. Ktoś inny dał się oszukać rzekomemu policjantowi: “Ma pani zaszczyt uczestniczyć w tajnej akcji policji. Pani pieniądze są w niebezpieczeństwie. Proszę włożyć wszystkie oszczędności do reklamówki i wyrzucić przez okno. Wszystko jest pod kontrolą. My złapiemy przestępców, którzy chcą na panią napaść, a pieniądze zaraz do pani wrócą”.

Krystyna Łubieńska czyta takie artykuły, ogląda telewizyjne relacje i myśli sobie jak musi czuć się oszukany człowiek. Starsza pani albo starszy pan przez wiele lat odkłada kolejne złotówki, by mieć na czarną godzinę dla siebie, dla bliskich. I niespodziewanie… Ktoś nikczemny znika z tymi pieniędzmi. Wstyd, upokorzenie, bezradność, a nade wszystko przerażenie.

Gwiazda spotkania - aktorka Krystyna Łubieńska
Gwiazda spotkania - aktorka Krystyna Łubieńska
Mateusz Ochocki/KFP

Na to spotkanie do Dziennego Domu Pomocy w Brzeźnie przyszło około 50 seniorów. Krystyna Łubieńska ze słuchawką przy uchu wystąpiła w roli starszej pani. Rolę oszusta zagrał Mariusz Chrzanowski… policjant, dzielnicowy, który po to, by wszystko wyglądało wiarygodnie, ubrał się po cywilnemu.

- Halo, dzień dobry. Nazywam się Artur Lipski, jestem funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego. Ma pani zaszczyt…

Oboje odegrali tę scenę w dwóch wariantach. Najpierw pani Łubieńska uległa perswazji oszusta. Następnie zademonstrowała jak się nie dać: “Nie znam pana, ja z policją nie rozmawiam przez telefon. Proszę do mnie więcej nie dzwonić!”.

Burza braw.

Seniorzy nie mieli czasu się nudzić. Na koniec odpowiadali na pytania, do najaktywniejszych należeli panowie Andrzej (z wąsami) i Stanisław (z czerwonym paskiem na szyi)
Seniorzy nie mieli czasu się nudzić. Na koniec odpowiadali na pytania, do najaktywniejszych należeli panowie Andrzej (z wąsami) i Stanisław (z czerwonym paskiem na szyi)
Mateusz Ochocki/KFP

- Proszę państwa, tylu z nas już oszukano w ten sposób, bo to są niespodziewane sytuacje i nie jest łatwo opanować emocje, ale nie dajmy się - zaapelowała do uczestników spotkania pani Łubieńska. - Zostaliśmy wychowani w innych, uczciwszych, czasach. Mamy zdrowy odruch, że jak ktoś jest w potrzebie, to trzeba pomóc. I bądźmy tacy nadal, nie zmieniajmy się, ale bądźmy też ostrożni, bo czasy są jakie są.

Spotkanie trwało ponad półtorej godziny. Seniorzy nie mieli czasu by się nudzić. Panie policjantki - aspirant sztabowy Joanna Kachel i aspirant Emilia Karczewska - radziły co zrobić, gdy oszust zadzwoni. Przede wszystkim mieć ograniczone zaufanie, upewnić się z kim rozmawiamy. Należy więc rozłączyć się i zadzwonić na komisariat, żeby poinformować o sytuacji. A jeśli zadzwoni “wnuczek”? Należy się rozłączyć i zadzwonić do prawdziwego wnuczka, ewentualnie do innego członka rodziny, by upewnić się, czy rzeczywiście jest jakiś problem.

Jak oszuści typują ofiary? Na podstawie starych książek telefonicznych, gdzie znaleźć można nie tylko numery stacjonarnych telefonów, ale także imię i nazwisko abonenta. Interesują ich imiona, które brzmią staroświecko.

Ludwika Sikorska - osobiste świadectwo, jak nie dać się oszukać
Ludwika Sikorska - osobiste świadectwo, jak nie dać się oszukać
Mateusz Ochocki/KFP

Duże brawa dostała seniorka Ludwika Sikorska. Dwa lata temu o mały włos dałaby się zwieść oszustce, która zadzwoniła na domowy numer. Prawdę mówiąc, pani Ludwika nie jest typową starszą panią. Energiczna, bardzo aktywna, ciekawa świata, przez lata była w Gdańsku organizatorką Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Oczywiście, że wiedziała o oszustwach “na wnuczka”, “na synka”, “na córeczkę” - nawet sama innych ostrzegała, by uważali. Ale i tak w pierwszej chwili - jak mówi - zgłupiała, gdy w słuchawce usłyszała zapłakany kobiecy głos. Była przekonana, że to córka. Ten ktoś prosił o pieniądze, bo rzekomo spowodował wypadek samochodowy i chciał się wykupić od skutków, bowiem poszkodowane zostały dwie starsze osoby. Ludwika Sikorska w pierwszej chwili uległa tym emocjom, ale zaczęła myśleć: jak to wykupić się? Przecież moja córka nie tak została wychowana, nawet by jej to do głowy nie przyszło, że można coś załatwiać nieuczciwie.

- I co teraz będzie?... - zapytał płaczliwie głos w słuchawce.

- Nic. Najwyżej pójdziesz siedzieć.

Oszustka od razu rozłączyła się.

Czesław Krzemianowski z certyfikatem potwierdzającym udział w spotkaniu: - Oszuści już raczej nie bądą z nas mieli pożytku
Czesław Krzemianowski z certyfikatem potwierdzającym udział w spotkaniu: - Oszuści już raczej nie bądą z nas mieli pożytku
Mateusz Ochocki/KFP

We wtorek, 10 października, w Dziennym Domu Pomocy, pięćdziesięcioro seniorów słuchało tych relacji. Obejrzeli pokaz pracy technika kryminalistycznego - asp. Krzysztof Rudnicki zademonstrował jak znajduje i utrwala ślady linii papilarnych i ślady obuwia. Obejrzeli też pokaz samoobrony, który był efektowny, ale raczej nieprzydatny dla 80-latków.

- Co robić w sytuacji napaści?

- Krzyczeć, jak najgłośniej krzyczeć - odpowiedzieli seniorzy, a policjanci przyznali im rację.

Potem był pokaz pierwszej pomocy medycznej.

Na koniec - 10 pytań, jak się zachować w trudnych sytuacjach. Uczestnicy aż rwali się do odpowiedzi. Każdy dostawał w prezencie torbę z pamiątkowym kubkiem i policyjnymi materiałami promocyjnymi.

Po wszystkim była wspólna kawa, herbata i ciasto.

Czesław Krzemianowski, lat 75, komentował: - Świetne spotkanie, naprawdę dużo się dowiedziałem. Wszyscy się dowiedzieliśmy. Pewnie oszuści nie będą już mieli z nas żadnego pożytku. Ja sam byłem w takiej sytuacji jakieś siedem, osiem lat temu. Zadzwonił facet, ale się nie dałem.

Kolejne spotkania dla seniorów, poświęcone sprawom bezpieczeństwa, odbędą się:

  • 18 października o godz. 11.00 w Klubie Samopomocy przy ul. Przemyskiej 21
  • 26 października o godz. 10.30 w Dziennym Domu Pomocy przy ulicy Wajdeloty 28 A
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
wcześniejsza wiadomość
Na lód wracają gdańscy hokeiści. W ciągu 19 dni rozegrają aż 10 meczów
późniejsza wiadomość
Gdańsk w tulipanach. Trwa konkurs dla gdańskich rad dziel…