Bronisław Komorowski do ministra kultury: - Uszanujcie MIIWŚ, jak my uszanowaliśmy Muzeum Powstania Warszawskiego

Były prezydent Polski Bronisław Komorowski apelował o utrzymanie dobrego obyczaju nieniszczenia muzeów przez kolejne władze: - Wizja Muzeum Powstania Warszawskiego, wymyślona przez ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, została uszanowana przez władze PO. Nikt wtedy nie wymieniał dyrekcji, zespołu, nie zmieniał ekspozycji. Zróbcie to samo w Gdańsku.

Bronisław Komorowski do ministra kultury: - Uszanujcie MIIWŚ, jak my uszanowaliśmy Muzeum Powstania Warszawskiego
A
A
data publikacji: 26 stycznia 2017 r.

Były prezydent RP Bronisław Komorowski w MIIWŚ. Obok była minister kultury Małgorzata Omilanowska i dyrektor MIIWŚ Paweł Machcewicz
Były prezydent RP Bronisław Komorowski w MIIWŚ. Obok była minister kultury Małgorzata Omilanowska i dyrektor MIIWŚ Paweł Machcewicz
fot. www.gdansk.pl

Bronisław Komorowski zatrzymał się w części Muzeum II Wojny Światowej poświęconej przymusowym wysiedleniom i wywózkom w czasie wojny, praktykowanym przez Niemców i Rosjan.

- Można mnie właściwie posadzić w tym muzeum jako eksponat - powiedział. - Ja jestem żywym przykładem wywózek i przesiedleń. Jako dziecko bawiłem się w swoim domu rodzinnym w Obornikach Śląskich zabawkami niemieckiego dziecka, które tu wcześniej mieszkało. A ja sam jestem z rodziny polskiego partyzanta z Kresów, żołnierza AK, który mieszkał i walczył na Litwie, a uciekając przed Sowietami, trafił na Śląsk.

Były prezydent RP wraz z żoną Anną Komorowską, zwiedział w czwartek, 26 stycznia, ekspozycję główną MIIWŚ. Jego przewodnikiem po wystawie był prof. Paweł Machcewicz, dyrektor MIIWŚ oraz wicedyrektor MIIWŚ Piotr Majewski. Gościem była także była minister kultury w rządzie PO Małgorzata Omilanowska.

Machcewicz pokazał gościom całą wystawę w ekspresowym tempie: jedna godzina to bowiem za mało, żeby zobaczyć całość. Komorowski i jego żona Anna byli pod dużym wrażeniem muzeum. Machcewicz opisywał kluczowe pamiątki, jak na przykład żarno z Ukrainy do ręcznego mielenia zboża: - Żołnierze NKWD konfiskowali takie żarna, żeby chłopi ukraińcy sami nie mogli wypiekać chleba. Zginęło wtedy z głodu kilka milionów Ukraińców.

Machcewicz pokazywał też Komorowskim klucze z Jedwabnego, które zostały odnalezione podczas ekshumacji. Machcewicz: - Żydzi myśleli, że wrócą do domów, dlatego mieli przy sobie klucze. Nie sądzili, że zostaną spaleni w stodole przez sąsiadów.

Dyrektor MIIWŚ pokazał też byłemu prezydentowi i jego małżonce numerki na kamiennych krążkach, które Niemcy wydawali Żydom w obozie zagłady w Bełżcu, rekwirując od nich odzież. Żydzi byli przekonani, że z takimi numerkami odbiorą potem swoje ubrania.


Prof. Machcewicz pokazuje Komorowskiemu gablotę z żarnami z ukraińskiej wsi. Ta sala jest poświęcona sowieckiemu terrorowi na ziemiach okupowanych przez ZSRR
Prof. Machcewicz pokazuje Komorowskiemu gablotę z żarnami z ukraińskiej wsi. Ta sala jest poświęcona sowieckiemu terrorowi na ziemiach okupowanych przez ZSRR
fot. www.gdansk.pl

Przerażających pamiątek było więcej.

Po obejrzeniu wystawy Bronisław Komorowski powiedział: - Miałem przyjemność i satysfakcję obejrzeć część wystawy w niezwykłym muzeum, ze względu nie tylko na architekturę, ale także na zamysł pokazania historii Polski na tle historii całego świata w dramatycznym okresie drugiej wojny światowej. Historia ma sens wtedy kiedy uczy, kiedy wywołuje dyskusje, nawet kontrowersje, emocje, kiedy jest pokazana tak ciekawie, że się o niej myśli, nie tylko o przeszłości, ale też o przyszłości. Trzeba szanować różne punkty widzenia na wspólną historię. W poszczególnych muzeach musi być widać różnorodność spojrzenia, bo to daje zderzenie poglądów. Przecież mamy w Polsce inne muzea, jak Muzeum Powstania Warszawskiego. Ono też jest symbolem konkretnego sposobu myślenia o historii, które jest źródłem kontrowersji. Inicjatorem Muzeum Powstania Warszawskiego był prezydent Lech Kaczyński, gdy był prezydentem Warszawy. I jego wizja została w pełni uszanowana przez jego następców. Nikt nie zmieniał tam po wyborach ani dyrektora, ani zespołu, ani sposobu wyrażania opinii o Powstaniu.

Były prezydent RP kontynuował: - Myślałem o apelu do obecnych władz, ale to może być źle odebrane. Chciałem więc wyrazić nadzieję, coraz mniejszą nadzieję, ku panu ministrowi kultury Piotrowi Glińskiemu, że zechce iść dalej dobrą drogą szanowania różnych poglądów na wspólną historię, szanowania wysiłku konkretnych ludzi, tak jak to miało miejsce z uszanowaniem Muzeum Powstania Warszawskiego, niewątpliwie dzieła Lecha Kaczyńskiego. Ugruntujmy dobry obyczaj szanowania różnorodności spojrzeń.
 

Komorowski w Gdańsku: - Mam nadzieję, że dobra praktyka uszanowania dzieła poprzedników będzie w MIIWŚ kontynuowana
Komorowski w Gdańsku: - Mam nadzieję, że dobra praktyka uszanowania dzieła poprzedników będzie w MIIWŚ kontynuowana
fot. www.gdansk.pl

Zostawię kubek aluminiowy pod warunkiem...

Portal gdansk.pl zapytał prezydenta Komorowskiego, czy jego zdaniem MIIWŚ jest za mało polskie, a za bardzo uniwersalistyczne, jak twierdzi PiS?

- Nie można wypreparować dziejów Polski z szerszego kontekstu. Wielkość Polski, polskiej kultury, polskiej historii widać wtedy, jeśli się na nią patrzy z perspektywy historii powszechnej. Wtedy widać szczególną rolę Polskiego Państwa Podziemnego, polskiego oporu, wtedy widać specyfikę naszego losu. Więc to dobry pomysł, żeby pokazać losy polskie na tle całej Europy.

Czy profesor Machcewicz powinien zostać na stanowisku?

- Bardzo tego życzę nie tylko profesorowi, ale Polsce. To jest niezwykłe muzeum, które najlepiej mogą kontynuować ci, którzy je tworzyli i świetnie je czują.

Czy wyobraża Pan sobie, że część ekspozycji zostanie zmieniona przez nowe władze?

- Niestety wyobrażam to sobie, ale mam nadzieję, że rozsądek zwycięży.

Komorowski zapowiedział, że jeśli Machcewicz zostanie na stanowisku, to on przekaże MIIWŚ rodzinną relikwię: kubek aluminiowy z więzienia na Łukiszkach w Wilnie, który ciotka Komorowskiego zabrała ze sobą, wyprowadzana z celi przez NKWD w czerwcu 1941 na wywózkę na Wschód.

A jeśli Machcewicza zwolnią?

- A, to poczekam z kubkiem.

Podczas zwiedzania muzeum Bronisław Komorowski odniósł się także do recenzji wystawy napisanych przez ekspertów ministra kultury Piotra Glińskiego. Jednym z nich był historyk Piotr Niwiński z Uniwersytetu Gdańskiego.

- Czy to on napisał, że na wystawie przedstawiono za mało pozytywny obraz wojny? - pytał Komorowski.

- Tak, Niwiński napisał w swojej recenzji, że w Muzeum II Wojny Światowej przedstawiamy zbyt negatywny obraz wojny - potwierdził Machcewicz. - Potem kombatanci, którzy przeżyli wojnę, wysyłali Niwińskiego do Afganistanu, żeby na własnej skórze posmakował wojny.

W sali poświęconej powojennej pomocy Polsce przez organizację UNRRA były prezydent RP powiedział: - Mam jeszcze narty moich rodziców z UNRRY.

W ostatniej sali, oglądając obrazy zniszczenia Warszawy po wojnie, Bronisław Komorowski powiedział, że pamięta, jak w 1946 roku rzeka cegieł ze zniszczonego Starego Miasta wylewała się i płynęła w stronę Wisły.
 

Bronisławowi Komorowskiemu w zwiedzaniu ekspozycji towarzyszyła żona Anna Komorowska (w środku)
Bronisławowi Komorowskiemu w zwiedzaniu ekspozycji towarzyszyła żona Anna Komorowska (w środku)
fot. www.gdansk.pl

Sellin: apartamenty Machcewicza i sprzęt AGD

Tymczasem dziś w Sejmie wiceminister kultury w rządzie PiS Jarosław Sellin zaatakował Machcewicza za rzekome… budowanie na jednym z pięter budynku MIIWŚ luksusowych apartamentów wyposażonych w zbyt drogi sprzęt AGD. Taki przykład rzekomej niegospodarności miałby być kolejnym powodem, żeby zwolnić Machcewicza.

Machcewicz powiedział nam, że nie ma nic do ukrycia, może wszystkim pokazać pokoje hotelowe do wynajęcia. Rozumie, że Sellin chce użyć rzekomej niegospodarności jako powodu do zwolnienia.

Machcewicz: - Mam nadzieję, że przedstawią mnie jako nieudacznika i zwolnią, ale że zostawią wystawę w spokoju.

Wicedyrektor MIIWŚ Janusz Marszalec: - Może Jarosław Sellin nie rozumie, że dziś muzea to nie kapcie dla zwiedzających, ale przedsiębiorstwa. Muszą na siebie zarabiać nie tylko z biletów. Wynajmiemy przestrzeń na restaurację, kawiarnię, sale konferencyjne i salę kinową. Będzie też pięć pokoi hotelowych i trzy apartamenty na wynajem. Wyposażenie standardowe, powiedziałbym szwedzkie. Dziękuję ministrowi Sellinowi, że zrobił nam darmową reklamę. Mam nadzieję, że wkrótce pojawią się osoby chcące wynająć te apartamenty. Nie zgadzamy się na zarzut niegospodarności czy łamania dyscypliny finansów publicznych. Była u nas kontrola NIK. Nie wykazała nieprawidłowości. Będziemy się bronić.   



Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora