Adolf Hitler Josefa Thoraka już w MIIWŚ. Podmieniono głowy wodza III Rzeszy

Był gipsowy odlew, jakich wiele. Teraz Muzeum II Wojny Światowej ustawiło na wystawie marmurową głowę Adolfa Hitlera z 1942 roku, autorstwa Josefa Thoraka, nadwornego rzeźbiarza III Rzeszy. To doskonały przykład sztuki wykonanej na użytek propagandy nazistowskiej.

Adolf Hitler Josefa Thoraka już w MIIWŚ. Podmieniono głowy wodza III Rzeszy
A
A
data publikacji: 06 lutego 2017 r.

Głowa Adolfa Hitlera autorstwa Josefa Thoraka już stoi na wystawie głównej w MIIWŚ
Głowa Adolfa Hitlera autorstwa Josefa Thoraka już stoi na wystawie głównej w MIIWŚ
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Hitler, można powiedzieć, znalazł wreszcie miejsce spoczynku. Miał, co prawda, jak domyślają się historycy, zdobić któryś z hitlerowskich urzędów w niemieckim Gdańsku. Dodawać splendoru, zagrzewać biurokratów do ciężkiej pracy dla tysiącletniej Rzeszy. Jednak w czasie wojny, gdy Niemcy uciekali z Gdańska, wylądował w ziemi, zakopany w ogrodzie przy Muzeum Narodowym. Odkryto go przypadkiem, podczas prac remontowych, w listopadzie 2015 roku.

A teraz marmurowy Adolf znalazł miejsce docelowe: stoi w MIIWŚ w sali poświęconej totalitaryzmowi Trzeciej Rzeszy.

Ciężka głowa Hitlera, wykonana z białego marmuru, ma tu odpowiednie otoczenie. Za plecami Hitlera lecą propagandowe filmy autorstwa Leni Riefenstahl. Obok w gablocie oryginalny “Mein Kampf”, rasistowskie, antysemickie dzieło Hitlera, wydanie z 1935 roku.

Dalej w gablotach i na ścianach: plakaty Hitlerjugend; nazistowskie bombki na choinkę, udekorowane małymi swastyczkami; oryginalne niemieckie dokumenty potwierdzające czystość rasy na kilka pokoleń wstecz; wydania propagandowej gazety “Volk und Rasse” - Lud i rasa - wyjaśniającej rzekomą wyższość rasową Niemców nad Żydami czy Polakami.

Głowa Hitlera, autorstwa austriackiego rzeźbiarza Josefa Thoraka, jednego z ulubionych rzeźbiarzy führera, nie mogła być więc ustawiona w lepszym kontekście. Uczy w Gdańsku przyszłe pokolenia, czym był totalitaryzm i dokąd prowadzi wywyższanie jednych ras i narodów, a pogarda i nienawiść do innych ras, narodowości i kultur.


Mały, gipsowy hitlerek - weg! Trzeba zrobić miejsce na Thoraka
Mały, gipsowy hitlerek - weg! Trzeba zrobić miejsce na Thoraka
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Gipsowy Hitler dla mas 

Wcześniej, podczas dni otwartych MIIWŚ stała tu skromniejsza, lżejsza gipsowa główka Adolfa. Można powiedzieć: produkcja masowa. Każdy porządny Niemiec mógł sobie w latach 30. taką kupić i postawić na półce.

Thorak to jednak Thorak. Hitler jak wiadomo miał słabość do sztuki: lubił architekturę Alberta Speera, filmy Leni Riefenstahl. Jeśli chodzi o rzeźbiarzy, cenił Arno Brekera i właśnie Josefa Thoraka. Thorak za swoje rzeźby potrafił zainkasować 100 tysięcy marek. Cenił się.

- To zupełnie co innego mieć gipsowy odlew, jakich wiele, a mieć marmurowego Hitlera wykonanego indywidualnie przez artystę pokroju Thoraka i do tego dzieło znalezione w Gdańsku - mówi Marcin Westphal, Kierownik Działu Wystawienniczego MIIWŚ. - Nie było wątpliwości który Hitler stanie na naszej wystawie. To nie było przecież tak, że każdy mógł w III Rzeszy wyrzeźbić Hitlera. Mogli to robić konkretni artyści, a każda rzeźba miała swój numer identyfikacyjny. Oryginalny Thorak jest dla nas tym cenniejszy!

Hitler Thoraka jest wypożyczony z Muzeum Narodowego w Gdańsku, gdzie rzeźba została znaleziona w ogrodzie, oczyszczona, poddana konserwacji i skatalogowana.

Skąd wziął się w MIIWŚ poprzedni Hitler, ten gipsowy? - Negocjowaliśmy z domem aukcyjnym w Berlinie i w końcu go kupiliśmy - tłumaczy Bartłomiej Garba, główny specjalista MIIWŚ ds. inwentaryzacji zbiorów. - Ale jak tylko dowiedzieliśmy się o gdańskim znalezisku, zaczęliśmy się starać o Thoraka. Gips to nie marmur.

Thorak, jak na Thoraka przystało, jest ciężki: waży blisko 100 kilogramów. Pod jego ciężarem ugiął się nawet i popsuł jeden z wózków do przewozu eksponatów. Potem głowę Hitlera trzeba było wyszarpać ze skrzyni i ustawić w gablocie. Z plakatu obok na Hitlera patrzyła aryjska kobieta, duma niemieckiej siły rozpłodowej z czasów nazizmu.


Pracownicy muzeum siłują się z marmurową rzeźbą
Pracownicy muzeum siłują się z marmurową rzeźbą
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Rower z Grenoble

To nie koniec. W tej samej sali, poświęconej nazizmowi, stanie na dniach ciężki kamienny obelisk, przytwierdzony jeszcze przed wojną do dębu posadzonego na cześć Hitlera w dniu jego urodzin 20 kwietnia 1933 roku. Obelisk z napisem “Hitler Eiche” (Dąb Hitlera) odkryto podcza prac drogowych w 2010 roku w Krępie Kaszubskiej. Później był przechowywany w Muzeum Stutthof w Sztutowie, a teraz trafił do MIIWŚ.

W sumie w magazynach MIIWŚ jest już 40 tysięcy pamiątek z wojny, z czego nieco ponad dwa tysiące są prezentowane na wystawie stałej. Reszta ma być pokazywana na wystawach czasowych.

Poza tym, że pamiątki trafiły do MIIWŚ od darczyńców czy weteranów wojennych, pracownicy MIIWŚ wykonali ogromną pracę by je znaleźć. Weźmy pamiątki z ruchu oporu we Francji - trzeba było przeczesywać tamtejsze antykwariaty, odwiedzać francuskie muzea, śledzić aukcje internetowe.

Czasem decydował przypadek: pracownica belgijskiej firmy Tempora, która zajmowała się montażem wystawy, powiedziała, że jej francuska babcia ma jeszcze w domu rower, którym szmuglowała nielegalnie żywność z Włoch na francuskie tereny państwa Vichy. Rower z Grenoble można oglądać na wystawie w MIIWŚ.


Rzeźba odbija się w szybach gabloty, w której leżą numery rasistowskiego i antysemickiego pisemka Volk und Rasse
Rzeźba odbija się w szybach gabloty, w której leżą numery rasistowskiego i antysemickiego pisemka Volk und Rasse
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Albo beczka do nielegalnego peklowania słoniny z okolic Skarżyska Kamiennej (wtedy Generalna Gubernia). Jak wyjaśnia Bartłomiej Garba, muzealnicy pojechali do jednego z darczyńców, który miał w domu przydrożne tablice, które żołnierze AK odkręcali w celu dezinformacji Niemców. A przy okazji okazało się, że w domu darczyńcy jest także beczka do peklowania słoniny z czasów wojny. Jak na eksponat obrazujący czarny rynek i produkcję własnego jedzenia w czasie okupacji - doskonałe!

Każdy eksponat ma tu swoją dramatyczną historię.

A już na pewno głowa Hitlera, autorstwa Josefa Thoraka. W końcu nie wiemy na pewno do dziś, dla kogo rzeźbiarz ją wykonał i dlaczego trafiła do gdańskiej ziemi.

W każdym razie czasy wojny, dzięki takim eksponatom, stają się namacalne i tym bardziej przerażające. Władze MIIWŚ liczą, że rzeźbę Thoraka oraz resztę wystawy będzie można pokazać zwiedzającym w marcu. Bilety mają kosztować 17 zł. 
 

Poniżej: fotoreporter gdansk.pl Grzegorz Mehring pokazał cały proces przeniesienia rzeźby Thoraka z magazynów do sali wystawienniczej. Nie jest to może wstawianie czołgu sherman do budynku, ale parę osób przy ustawianiu rzeźby też się zmęczyło. 

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora