Gdańska gala UFC Fight Night. Światowy show z udziałem gdańszczanina Oskara Piechoty!

W Gdańsku podczas gali UFC Fight Night w sobotę, 21 października, w Ergo Arenie będzie można dopingować gdańskiego zawodnika mieszanych sztuk walki Oskara Piechotę. Będzie on walczył w kategorii średniej. Poza tym w Gdańsku wystąpi czterech innych Polaków i jedna Polka: Karolina Kowalkiewicz. Bilety w sprzedaży.

Gdańska gala UFC Fight Night. Światowy show z udziałem gdańszczanina Oskara Piechoty!
A
A
data publikacji: 10 września 2017 r.

Walka wieczoru podczas UFC Fight Night w Gdańsku: Cowboy Cerrone z Nowego Meksyku w USA kontra Darren Till z Liverpoolu
Walka wieczoru podczas UFC Fight Night w Gdańsku: Cowboy Cerrone z Nowego Meksyku w USA kontra Darren Till z Liverpoolu
UFC

Dla niektórych kibiców, którzy pamiętają walki Jerzego Kuleja czy Muhammada Ali ten sport może być barbarzyństwem. W boksie biło się tylko pięściami (w rękawicach) i powyżej pasa. W MMA bije się po całym ciele (poza kroczem), kopie, używa kolan i łokci. Na szczęście nie można gryźć czy wkładać palców w oko. Poza tym można zadawać ciosy pięściami, stosować rzuty, dźwignie i duszenia. Walka toczy się i w stójce i w parterze (na macie).

Barbarzyństwo? Chyba czas już się przyzwyczaić, że MMA zagościło na dobre w sercach kibiców, a zawody MMA przyciągają tysiące ludzi w halach i miliony przed telewizorami. To połączenie boksu, zapasów, kick-boxingu, bosku tajskiego, judo i jujitsu - z walkami toczonymi w klatkach - może wydawać się prymitywnym barbarzyństwem dla purystów i koneserów boksu, ale dla tysięcy ludzi to sport, który podziwiają i którym się fascynują. Oczywiście zdarzają się walki, które bardziej wyglądają na żarty, gdzie jakiś popularny polski raper, nagle ogłasza, że jest zawodnikiem MMA i dostaje nokaut w 80 sekundzie od byłego strongmana. To rzeczywiście bardziej rozrywka niż poważny sport. Ale jednak większość walki w MMA to prawdziwe bitwy.

To prawda: MMA wiedziało, jak się wypromować. Pierwsze zawody federacji UFC (Ultimate Fighting Championship) odbyły się w 1993 roku w Kalifornii. Teraz UFC to już światowa marka, a pomysł jest prosty: zawody odbywają się nie tylko w USA, ale na całym świecie, w ten sposób dając możliwość kibicom z każdego zakątka globu na zetknięcie ze sportem. Dość powiedzieć, że poza regularnymi zawodami UFC (najbliższe mają numer 216), na całym świecie odbywają się dodatkowo tak zwane UFC Fight Nights. Najbliższe odbędą się w Japonii (Saitama), Brazylii (Sao Paolo) i w Gdańsku.

Oficjalna nazwa zawodów w Gdańsku brzmi “UFC Fight Night: Cerrone vs Till”. Cerrone i Till to nazwiska zawodników, którzy stoczą walkę wieczoru. Donald “Cowboy” Cerrone to zawodnik ze stanu Nowy Meksyk w USA, a Darren Till to Anglik z Liverpoolu, który jednak na co dzień trenuje w Brazylii. To też znak rozpoznawczy UFC jako zglobalizowanego produktu: walczyć w Gdańsku będą Amerykanie, Anglicy, Rosjanie, Finowie, ale także Polacy, w tym gdańszczanin Oskar Piechota.

Tzw. karta walk (ang. fight card) z wszystkimi walkami w Gdańsku to:

  • Donald Cerrone (32-9) - Darren Till (15-0-1) [Walka wieczoru]
  • Jan Błachowicz (19-7) - Devin Clark (8-1)
  • Karolina Kowalkiewicz (10-2) - Jodie Esquibel (6-2)
  • Adam Wieczorek (8-1) - Dmitrij Smoliakow (8-2)
  • Oskar Piechota (9-0-1) - Jonathan Wilson (7-2)
  • Ramazan Jemiejew (15-3) - Trevor Smith (15-7)
  • Artem Lobow (14-13-1) - Andre Fili (16-5)
  • Damian Stasiak (10-4) - Brian Kelleher (17-8)
  • Marcin Held (22-7) - Teemu Packalen (8-2).
  • (w nawiasach stosunek zwycięstw do porażek).

Kowboj walczy w barze

Oczywiście, jak w boksie, każdy taki pojedynek musi być poprzedzony tygodniami przygotowań i treningów, ale też wywiadów i konferencji prasowych, podczas których zawodnicy mówią o swoich szansach i najczęściej z dużym lekceważeniem wypowiadają się o przeciwnikach.

Tak jest już w przypadku walki Certone vs Till. 24-letni Anglik z Liverpoolu już zdążył obrazić Amerykanina, mówiąc: - Mogę bić się z każdym. A Cerrone to wielkie nazwisko. Jest w tym biznesie od wielu lat. Śledziłem jego walki, należy mu się szacunek. Aż mi żal, że to ja będę musiał odesłać tego starego alkoholika na emeryturę (cytat za “Polska The Times”).

Jak podaje “Polska The Times” Anglik walczył w UFC cztery razy. Trzy walki wygrał, jedną zremisował. Każdy pojedynek stoczył w innym kraju: Brazylii, Irlandii, Szwecji i Holandii. O walce w Gdańsku mówi: - To będzie wspaniała noc w Polsce. Moi kibice w Liverpoolu są mocno podekscytowani. Możecie spodziewać się ich odwiedzin w Gdańsku! Ale tak naprawdę nie ma znaczenia, gdzie walczę. Mogę bić się z Cerronem nawet w jego domu.

Donald “Cowboy” Cerrone ma taki pseudonim, bo lubi ubierać się w kowbojski kapelusz i buty kowbojki, a w wolnym czasie uprawia rodeo (ujeżdżanie byków). Ten zawodnik z Nowego Meksyku ma 34 lata, o 10 więcej od Tilla, i równie barwny język: - Jeśli chcecie dostać łomot, mogę to załatwić. Nie jestem żadnym wzorem do naśladowania. Jestem typem z baru, który kocha się bić. Ludzie widzą to w telewizji i zaczepiają mnie mówiąc, że jestem ich ulubionym zawodnikiem. Ale gdyby nie UFC, byłbym dupkiem, który podrywa w knajpie wasze dziewczyny.

Piechota kończy szybko 

Poza walką kowboja weterana z młokosem z miasta Beatlesów, nas powinny najbardziej ekscytować walki Polek i Polaków, w tym 27-letniego  Oskara Piechoty w kategorii średniej. Zanim gdańszczanin - trenujący na co dzień w Piranha Grappling Team w Gdyni - podpisał kontrakt z UFC, znokautował swoich dwóch poprzednich rywali w odpowiednio 36 i 32 sekundy (były to walki w turniejach m.in. Cage Warriors). Rywalem Piechoty będzie Jonathan Wilson z San Bernardino w Kalifornii. W swoim debiucie w UFC Wilson znokautował Chrisa Dempseya w zaledwie 50 sekund.

W Gdańsku będą się biły także kobiety w kategorii słomkowej. Jak podają organizatorzy po raz szósty do oktagonu (klatki) wejdzie Karolina Kowalkiewicz z Łodzi. Polka otrzymała już nawet nagrodę za najlepszą walkę gali UFC 201. Biła się już w Nowym Jorku, Atlancie i Rotterdamie. Teraz Kowalkiewicz zawalczy przed polską publicznością o czwarte zwycięstwo w organizacji UFC. Przeciwniczką Polki będzie Amerykanka Jodie Esquibel. Będzie to jej debiut w UFC.

Krytycy powiedzą, że to nie sport, tylko show. Jednak gdansk.pl przyglądał się z bliska treningom Mameda Chalidowa w Olsztynie (federacja KSW). Naprawdę ciężko zarzucić jemu i innym zawodnikom, że MMA to nie prawdziwy sport dla odważnych, walecznych i pracowitych zawodników. Sport wymagający ciężkiej pracy, wytrzymałości, odporności na ból, sprawności i techniki. Gdy łamie się w trakcie walki, w pierwszej rundzie, kości w dłoniach czy odnosi inne ciężkie kontuzje, a mimo to walczy się do końca i jeszcze wygrywa, należy się szacunek za wytrwałość. A to, że UFC (czy KSW) potrafi się wypromować, zrobić show i wyprzedać bilety w dużych halach, trudno uznać za zarzut.

Bilety na galę UFC Fight Night w Gdańsku wciąż są dostępne. Najtańsze kosztują 89 zł, najdroższe... 2299 zł.



Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl