|
Menu Strona GłównaNasze miastoVademecum turystyUrząd on-lineKulturaRada Miasta GdańskaPrezydent Miasta GdańskaSamorządEdukacjaAkty prawneGospodarkaSport i Euro 2012Inwestycje i ProjektyOrganizacje pozarządowePublikacje i MultimediaPracaNieruchomościamiZamówienia publiczneŚrodowisko Urząd Miejski w Gdańsku
Oficjalny serwis internetowy
ul. Nowe Ogrody 8/12
80-803 Gdańsk tel. centrala: +48 58 323 60 00 tel. informacja: +48 58 323 60 30 fax: +48 58 302 39 41 e-mail: umg@gdansk.gda.pl
|
Wygrał sobie Guinnessa
Miłośnik ekstremalnych przygód - podróżnik, znawca Syberii, pionier wypraw samochodowych, pilot samolotowy, nurek, pisarz i fotograf. A od dziś również oficjalny rekordzista w długości gry na fortepianie non stop. Romuald Koperski odebrał z rąk prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i Przewodniczącego Rady Miasta Gdańska Bogdana Oleszka certyfikat potwierdzający ustanowienie rekordu Guinnessa w kategorii "Najdłuższy koncert fortepianowy". Aby pobić rekord Romuald Koperski grał na fortepianie przez pięć dni. Dokładnie - 103 godziny i 8 sekund. Jak sam wspomina - najtrudniejsza była pierwsza doba, w której organizm buntował się, a zmęczenie najmocniej dawało o sobie znać. Zgodnie z regulaminem Guinnessa muzyk mógł co pewien określony czas robić przerwy w grze, nie dłuższe jednak niż 10 minut. Ten czas musiał więc wystarczyć mu na krótką, regeneracyjną drzemkę. Przygotowując się do bicia rekordu muzyk przygotował około dwustu osiemdziesięciu utworów. Większość - około dwustu - w zapisie nutowym, resztę znał na tyle dobrze, by grać "ze słuchu". Repertuaru bowiem nie wolno mu było powtarzać częściej, niż co cztery godziny. Mniej więcej w połowie bicia rekordu okazało się, że zmęczenie jest zbyt duże, by dobrze interpretować nuty. - Straciłem trzy czwarte repertuaru i zmuszony byłem grać jedynie z pamięci - wspomina Romuald Koperski. Podczas uroczystości wręczenia certyfikatu na szczęście nad repertuarem nie trzeba było się specjalnie zastanawiać. Rekordzista zasiadł co prawda przy fortepianie, ale odegrał jedynie symboliczny - trzyminutowy - utwór. Koperski zastrzega, że rekord gry na fortepianie nie jest ostatnim, na który się porywa. Już dziś przymierza się do pobicia rekordu w pisaniu książki na czas. W tej chwili należy on do pewnego czeskiego autora, którego książka - zredagowana, zilustrowana i wydrukowana - trafiła na księgarskie półki w siedemnaście godzin od chwili gdy zaczął on ją pisać. Michał Piotrowski / Biuro Prasowe 525 --
Ostania modyfikacja: 09.04.2010 13:39 |
|