Ulica Grassa

Günter Grass wprowadził na karty światowej literatury krainę swojego dzieciństwa. Przede wszystkim zaś ulice i zaułki dolnego Wrzeszcza, dzielnicy, w której przed wojną mieszkał. Poczesne miejsce pośród nich zajęła ulica Labesweg wraz z domem opatrzonym numerem 13, w którym 16 października 1927 roku przyszedł na świat.

A
A
Ostatnia aktualizacja: 30 maja 2017 r.
Dom Güntera Grassa przy ulicy Lelewela; 2017
Dom Güntera Grassa przy ulicy Lelewela; 2017
Fot. Grzegorz Fortuna

Pośród ponad tysiąca pięciuset ulic współczesnego Gdańska nie ma chyba ulicy, która przeszła w swoich dziejach więcej przeobrażeń, wzlotów i upadków. Przy niej, w jednym czasie, funkcjonowały cmentarz, ekskluzywny hotel, lotnisko, koszary, fabryka czekolady, wielki browar i resztki wspaniałego założenia parkowego. Gościła budynek wyższej uczelni, bibliotekę, ale też przybytki gastronomicznej (i nie tylko) uciechy. Zabudowana domami o architekturze pochodzącej z dwóch różnych epok ulica Labesweg w całej swej okazałości była ważną arterią, zamykającą od północy Wrzeszcz i łączącą dwie jego istotne części – Strzyże Dolną i Nowe Szkoty.

Po dwakroć przecięta z północy na południe ważnymi dla miasta inwestycjami komunikacyjnymi i przemysłowymi, przebiegała w trzech różnych ulicach o różnych nazwach i coraz odmienniejszych losach. Ale o dawniejszej jedności wciąż jeszcze przypominała numeracja domów. Na ulicy Lelewela numeracja zachowała stary układ, narastający kolejno po jednej stronie ulicy, by następnie stroną przeciwną wrócić do punktu wyjścia. Ale daremnie szukać na niej numerów niższych niż cyfra 9. Niższe numery tej ulicy „pozostały” po przeciwnej stronie dawnego browaru, na ulicy Nad Stawem, która w 1999 roku tworzyła ślepy zaułek.

Gości i przybyszów odwiedzających ten dziwaczny (dziś już nieistniejący) zakątek – osiedle parterowych, nietynkowanych domków do złudzenia przypominających folwarczne czworaki – do irytowała pozorna nielogiczność w oznakowaniu budynków, zwłaszcza pomiędzy numerami l a 7. Ale w takim numerowaniu jest metoda, jeśli zauważymy, że domy z oznakowaniem l do 7 znajdowały się dokładnie po tej samej stronie jezdni, co kamienice i domy od numeru 9 do 17 na ulicy Lelewela.

Taki właśnie układ numeracji funkcjonował jeszcze w roku narodzin i w pierwszych latach życia Güntera Grassa. Były to już jednak ostatnie lata jedności ulicy Labesweg.

Początków przyszłej ulicy Labesweg należy się dopatrywać w uformowaniu zwykłej polnej drogi pomiędzy trzema podgdańskimi majątkami: znaną w średniowieczu wsią Strzyża Dolna, wymienionymi w połowie XVI wieku Kuźniczkami i ukształtowanymi w ciągu następnego stulecia Nowymi Szkotami. Zarys tej drogi pojawia się po raz pierwszy na planach Wrzeszcza z lat 1777 i 1778, a pełny jej kształt ukazuje nieznanego autorstwa plan Wrzeszcza i najbliższej okolicy z roku 1800 (co ciekawe, żył w tym czasie Jan Labes, patrycjusz i senator napoleońskiego Wolnego Miasta, człowiek dla Gdańska i jego mieszkańców wielce zasłużony, któremu przedwojenna ulica zawdzięczała miano).

Droga rozpoczynała się w centrum wsi Strzyża Dolna, kilkadziesiąt metrów od miejsca, w którym główny trakt handlowy w kierunku Oliwy przekraczał rzeczkę Strzyżę i odtąd wiernie towarzyszyła temu ciekowi w jego wędrówce ku ujściu do Wisły. W Strzyży Dolnej, między głównym traktem a północną krawędzią naszej drogi już wtedy znajdował się cmentarz, zwany później starym cmentarzem katolickim (Alter Katholische Friedhof), obecny w tym miejscu aż do czasów minionej wojny. Początkami, być może, sięgał wielkiej zarazy z roku 1709. W połowie dystansu do Nowych Szkotów interesujący nas trakt docierał do Kuźniczek, wówczas stanowiących własność patrycjuszowskiej rodziny Schmidów. Zgodnie z opisem tej posiadłości, pozostawionym przez Godfryda Lengnicha, stanowił na tym odcinku dwurzędową, lipową aleję. Krzyżował się tu z inną drogą, biegnącą w kierunku Oliwy – dziś ciągiem ulic Dmowskiego i Kilińskiego – która na obszarze Kuźniczek tworzyła kolejną lipową aleję. W tym czasie posiadłość Schmidów nosiła podwójny charakter: patrycjuszowskiej siedziby-letniska i typowo przemysłowej osady. Część przemysłowa przylegała właśnie do przyszłej ulicy Labesweg. Przed skrzyżowaniem z aleją lipową były to budynki służące przypuszczalnie do fabrykacji sukna, za skrzyżowaniem – niewielki browar – protoplasta późniejszych zakładów piwowarskich. Równolegle do traktu, w odległości niespełna pięćdziesięciu metrów, biegł wykopany z polecenia Schmidów opływ Strzyży, za którym w kierunku wielkiego, rybnego wówczas stawu (Grass zwie go w swoich powieściach Stawem Browarnym) rozciągał się piękny ogród kwiatowy. U ujścia właściwej Strzyży do stawu, wznosił się niewielki budynek bielarni i mieszkanie blichownika.

Robotnicza kamienica z początku XX wieku stojąca na końcu ulicy Lelewela, kilkanaście metrów dalej jest plac Komorowskiego; 1999
Robotnicza kamienica z początku XX wieku stojąca na końcu ulicy Lelewela, kilkanaście metrów dalej jest plac Komorowskiego; 1999
Fot. Sławomir Kościelak

Po opuszczeniu Kuźniczek interesująca nas droga zataczała niewielki łuk, nieznacznie przybliżający ją do nurtu rzeczki i kończyła się na rozstajnym placu, od północy zamykającym osadę Nowe Szkoty (dziś jest to plac ks. Bronisława Komorowskiego). Tuż przed placem, po południowej stronie traktu już wówczas stał niewielki parterowy budynek kuźni z charakterystycznym spadzistym dachem, opatrzony później numerem Labesweg - Lelewela 16. Przy samym wlocie drogi do placu wznosiło się kilka dalszych budynków, wśród nich posesja należąca wtedy do rodziny Küngelów (Nowe Szkoty 21). Na całej długości północna strona drogi łączącej Strzyże Dolną z Nowymi Szkotami była niezabudowana.

Przez następne dziesięciolecia niewiele się zmieniało w układzie drogi i jej zabudowy, choć zmieniały się w sposób istotny stosunki własnościowe przylegających do niej gruntów. Przybliżyło się też samo miasto, które po roku 1815 wchłonęło w swoje granice Wrzeszcz, Strzyżę Dolną i Nowe Szkoty. Dopiero jednak druga połowa XIX wieku przyniosła dla tego układu zasadnicze zmiany. W 1870 roku ułożono pierwszy tor koszalińsko-gdańskiej kolei żelaznej. Między Strzyżą Dolną a Kuźniczkami przeciął on – na razie na tym samym poziomie – nadstrzyżański trakt. Połączenie kolejowe z gwarantującym szeroki rynek zbytu Pomorzem Zachodnim przyczyniło się do aktu jeszcze donioślejszego dla kształtującej się wówczas ulicy Labesweg: w listopadzie 1871 roku majątek Kuźniczki przeszedł w posiadanie Gdańskiego Browaru Akcyjnego (Danziger Aktien-Bierbrauerei).

Fragment planu Wrzeszcza z 1926 roku; ulica Lelewela tuż po kolejnym podziale
Fragment planu Wrzeszcza z 1926 roku; ulica Lelewela tuż po kolejnym podziale
Fot. Archiwum autora

Do początków XX wieku powstał kompleks browarowych budynków, które w zasadniczym zrębie przetrwały do końca tamtego stulecia. Większość z nich zlokalizowano tuż przy dawnej drodze ze Strzyży do Nowych Szkotów, a wśród nich właściwy korpus browaru z rozlewnią, maszynownią i biurem, budynek portierni, garaże oraz lodownię – w sugestywny sposób przedstawioną przez Güntera Grassa w powieści „Psie lata”. To właśnie z powodu wybudowania browarowego kompleksu polna dotychczas droga została włączona do miasta, otrzymała bruk (można go jeszcze oglądać w niektórych fragmentach ulicy Lelewela) i nazwę z końcówką weg – charakterystyczną dla przemienionych w ulice dawnych wiejskich traktów. Do nowej ulicy przyporządkowano również budynek dawnej bielarni nad stawem, teraz stanowiący budynek mieszkalny na terenie browaru.

Na zachowanym zdjęciu z przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XIX wieku z kolumnami kominów ponad wyniosłym kadłubem fabrycznych budynków Browar Akcyjny wyglądał jak wielki parowy okręt zatopiony w zieleni kuźniczkowego parku na tle pustej nadmorskiej równiny. Już wkrótce jednak dala o sobie znać atrakcyjność nowej arterii. Przed rokiem 1899 naprzeciwko cmentarza, na rogu ówczesnej Hauptstrasse (dziś Grunwaldzkiej) i Labesweg zbudowano niezwykle piękny hotel „Hohenzollern”, z charakterystyczną architektoniczną dominantą w postaci secesyjnej wieżyczki w samym narożniku budowli. Zaliczał się on do ulicy głównej, ale znaczną częścią swojego korpusu wytyczał początkowy bieg nowej ulicy. Wzdłuż tejże Labesweg, w przedłużeniu hotelu, w pierwszym dziesiątku lat XX wieku zbudowano kolejne kamienice, opatrzone wówczas numerami l, la, 2a, 2b, 2c. Za cmentarzem, po przeciwnej stronie ulicy pojawiły się należące do wojska budynki Kwatermistrzostwa (Proviantsamt). Za przejazdem kolejowym, po południowej stronie Labesweg funkcjonował w roku 1908 tartak firmy Sass, Dampf. Browar Akcyjny opatrzono numerem 6/7. Na terenie przyległym do niego od wschodu na przełomie wieków powstał zespół kamienic czynszowych, dobrze nam obecnie znany fragment Dolnego Wrzeszcza między dzisiejszymi ulicami Wajdeloty, Lelewela, Grażyny i Aldony. Północny jego zasięg wyznaczyła południowa pierzeja ulicy Labesweg. Powstały wówczas kamienice o numerach od 9 do 16a, a wśród nich zbudowany w latach 1907-1908 według projektu Gustawa Beyera dom nr 13, w którym z czasem na parterze zamieszkali rodzice Güntera Grassa. W tym ciągu znalazło się miejsce i dla starej, XVIII-wiecznej kuźni. Tuż przy dawnym placu rozstajnym Nowych Szkotów zabudowa przeszła na stronę północną ulicy – powstały wtedy domy o numerach 18,19-19a.

W 1910 roku puste dotąd obszary na północ od ulicy Labesweg wybrano na lokalizację pierwszego, wówczas wojskowego lotniska w Gdańsku. Oprócz peryferyjności tego terenu, zdecydowała też zapewne bliskość wielkiego kompleksu koszarowego przy dzisiejszej ulicy Słowackiego, a także dogodny dostęp do środków komunikacji z koleją włącznie. Teren ten jeszcze w XIX wieku służył żołnierzom jako plac ćwiczeń wojskowych (Grosse Exerzier Platz). Po roku 1910 zbudowano na północ od Labesweg, tuż przy torach kolejowych, zespól dziesięciu baraków koszarowych dla obsługi lotniska z charakterystycznym placem do musztry pośrodku. Część hal i hangarów znalazła się po tej samej stronie naszej ulicy, jeszcze przed skrzyżowaniem z dzisiejszą ulicą Kilińskiego (Kleinhammerweg). Największy z hangarów postawiono za ulicą Kilińskiego, na wprost głównego budynku browaru.

Ulica Lelewela 16, budynek dawnej kuźni z końca XVIII wieku, stan przed rozbiórką w 1964 roku
Ulica Lelewela 16, budynek dawnej kuźni z końca XVIII wieku, stan przed rozbiórką w 1964 roku
Fot. Sławomir Kościelak

Aby ułatwić komunikację pomiędzy znajdującymi się po obu stronach kolei zespołami koszarowymi, a jednocześnie zlikwidować coraz bardziej niebezpieczny z powodu rosnącej częstotliwości kursowania pociągów przejazd kolejowy w ciągu ulicy Labesweg, w 1913 roku zbudowano – usytuowany w stosunku do niej nieco bardziej na północ – wiadukt. Odtąd ulica Labesweg biegła po nim, po czym, zatoczywszy ogromny łuk pomiędzy koszarowymi barakami obsługi lotniska a pozostałymi jego obiektami, wracała w ciąg swojej dawnej jezdni. Dawny odcinek początkowy ulicy wzdłuż hotelu i kamienic czynszowych l-2c stał się zatem typowym „starouliczem”, ale nie stracił na znaczeniu, bo, poza dojazdem do stacji towarowej we Wrzeszczu, pełnił również rolę arterii komunikacyjnej dla powstałej w tym rejonie fabryki „Sarotti” (później fabryka czekolady „Kosma”).

Po I wojnie światowej Gdańsk jako Wolne Miasto został zdemilitaryzowany, a lotnisko przekazano na potrzeby cywilne. Obszar lotniska został znacznie rozszerzony i przesunięty bardziej na północ. Oś poprowadzonego przez wiadukt odcinka Labesweg posłużyła około roku 1927 do wytyczenia nowej arterii, od północy zamykającej zabudowę Dolnego Wrzeszcza – ulicy Kościuszki (przed wojną najpierw Ringstrasse, potem Magdeburgerstrasse). Przejęła ona kamienice opisanego powyżej „staroulicza”, a jezdnia ulicy Labesweg została odeń odcięta wysokim nasypem. Opuszczony wielki hangar przy Labesweg kupił w roku 1928 Browar Akcyjny i zaadaptował go na warsztaty samochodowe. Dawne budyneczki koszarowe obsługi lotniska zamieniły się teraz w budynki mieszkalne. To właśnie owa Indiańska Wioska z kart powieści Grassa, za lat jego młodości zamieszkiwana przez „robotników portowych, samotne babcie i spensjonowanych podmajstrów murarskich”. Przejęła ona numery od l do 4 okrojonej w ten sposób Labesweg.

Browar zatrzymał numer 6/7, w niezmienionym kształcie zachowała się pierzeja południowa ulicy. Około roku 1927 wraz z budową nowej dzielnicy z osią w ulicy Kościuszki zabudowano pierzeję północną ulicy Labesweg mało ciekawymi architektonicznie budynkami o numerach 20-35. Dawny hangar nosił wtedy numer 36, a byłe obiekty lotniska po przeciwległej stronie Indiańskiej Wioski: 37-41. Już wkrótce w tej właśnie części ulicy powstał nowy dwupiętrowy dom dla wyższej kadry technicznej browaru, opatrzony początkowo numerem 38 (pod koniec XX wieku Nad Stawem 9-12).

Brzemienne w skutkach dla losów ulicy Labesweg stało się przekroczenie jej linii (poprzez kupno hangaru) przez rozbudowujący się browar. Ponieważ utraciła już wcześniej znaczenie przelotowej arterii na rzecz ulicy Kościuszki tym łatwiej około połowy lat trzydziestych XX wieku udało się uzyskać browarowi zamknięcie jej środkowego biegu i włączenie go w obręb swojego kompleksu. Na samym środku dawnej jezdni, na zamkniętym browarowym murem odcinku postawiono w roku 1937 nowy budynek dyrekcji, raz na zawsze tym samym niszcząc jej jedność. Nazwę Labesweg zachował jedynie jej wschodni – Grassowski odcinek z numerami domów od 9 do 35. Browar przyporządkowano ulicy Kilińskiego (Kleinhammerweg). Zachodni odcinek Labesweg nazywał się teraz Am Kleinhammerteich, co po wojnie niezbyt dokładnie przetłumaczono na Nad Stawem. Budynki po północnej stronie ulicy (37-41) otrzymały numery od 8 do 15.

Wojna obeszła się z obiema częściami dawnej ulicy Labesweg dość łaskawe. Z ulicy Nad Stawem znikła tylko drewniana, kryta papą lodownia i to niekoniecznie na skutek nalotów lotniczych. Na ulicy Lelewela przepadły kamienice i domy z rejonu placu ks. Bronisława Komorowskiego o  numerach 17-19 oraz z północnej, nowszej strony ulicy: 21-23. Znacznie bardziej ucierpiał odcinek przekazany swego czasu ulicy Kościuszki – raz na zawsze zniknął hotel „Hohenzollern” i część przylegających doń kamienic. Zamknięty jeszcze przed wojną cmentarz wkrótce zlikwidowano i już tylko kępa wyniosłych kasztanów przypominła o jego położeniu.

Indiańska Wioska z ulicy Nad Stawem jeszcze długo zdumiewała swoim typowo wiejskim charakterem pośrodku ruchliwej, handlowo-mieszkaniowej dzielnicy miasta. Ale wkrótce jej oblicze zmieniła postępująca „industrializacja”. Ulokowały się tu centrale: Rybna i Surowców Skórnych, na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. oddział Mostostalu „Wrocław”. Jego wielki szyld od strony dworca PKP we Wrzeszczu swego czasu wprawiał w osłupienie przybywających z południa Polski podróżnych.

Ulica Nad Stawem – Indiańska Wioska z powieści Grassa; w tle widok ciągu ulicy Kościuszki; 1999
Ulica Nad Stawem – Indiańska Wioska z powieści Grassa; w tle widok ciągu ulicy Kościuszki; 1999
Fot. Sławomir Kościelak

W roku 1951 między ulicą a opływem Strzyży zbudowano obszerny budynek podstacji kolejek elektrycznych na 800 V. Wszystkie te inwestycje przyćmiła w połowie lat siedemdziesiątych budowa rozlewni Pepsi-Coli na miejscu dawnej, magicznej lodowni Grassa. Wtedy też rozebrano dawny XVIII-wieczny budynek bielarni, w owym czasie nie nadającą się już do zamieszkania ruinę. W zlikwidowanej w tym samym czasie podstacji elektrycznej na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych funkcjonował Instytut Wysokich Napięć Politechniki Gdańskiej, na krótki czas nobilitując ślepą i zaniedbaną uliczkę.

Charakter typowo mieszkaniowy zachowała ulica Lelewela. Luki po wyburzeniach w latach sześćdziesiątych wypełniło budownictwo plombowe Nauczycielskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (dom usługowo-mieszkalny z filią Biblioteki Miejskiej pod numerem 21-22) oraz Spółdzielni Mieszkaniowej „Wrzeszcz” (10-piętrowe punktowce o numerach 17 i 17a). Nieco innego charakteru nadało tej ulicy zbudowanie w roku 1966 pod numerem 19-19a nocnego lokalu „Lucynka”. Pod koniec lat osiemdziesiątych na miejscu rozebranego w roku 1964 blisko dwustuletniego budynku kuźni rozpoczęła działalność pizzeria. Z początkiem lat dziewięćdziesiątych zagospodarowano pusty dotąd plac po kamienicy nr 18. Stanęły tu pawilony lokalnego centrum handlowego, zaliczane jednak obecnie do alei Legionów. „Labesowski” bruk ulicy Lelewela pokrył co prawda asfalt, ale również i ona przestała być przelotową arterią: chodnik odgrodził ją od tzw. Osi Dolnego Tarasu (ciągu ulic Legionów-Rzeczypospolitej).

Jakie jeszcze meandry losów czekają obie krainy pełnego mistycznej tajemniczości Grassowskiego dzieciństwa? Czy czeka je dalsza degradacja w ramach miejskiego organizmu, związana ze starzeniem się substancji mieszkaniowej i zmianami układu komunikacyjnego w tej części miasta? Jak wiemy, wiele się zmieniło w „zachodniej” części tego traktu w związku z budową Galerii „Metropolia” i osiedla mieszkaniowego na terenie dawnego browaru.

Żywe i niezmienione obie części dawnej ulicy Labesweg pozostaną na pewno na kartach powieści gdańskiego noblisty. Pozostaną takie również w pamięci tych, którym przyszło na tych ulicach kiedykolwiek zamieszkiwać.

 

Sławomir Kościelak

 

Pierwodruk: „30 Dni” 10/1999

 

Historie gdańskie
Wypisy gdańskie
Rozmowy gdańskie
Biblioteka gdańskia