IV Światowy Zjazd Gdańszczan - 2014 r.

10 tysięcy gdańszczan na Zdjęciu Rodzinnym, 600 uczestników I Kongresu Gedanistycznego, 130 osób w delegacjach zagranicznych i tysiące uczestników ponad 100 imprez, które odbyły się w ramach IV Światowego Zjazdu Gdańszczan. Liczby zjazdu przedstawiają się imponująco, a wypada jeszcze dodać do tego dziesiątki tysięcy osób, które w miniony weekend odwiedziły gród nad Motławą z powodu otwarcia Jarmarku Św. Dominika. Gdańsk przeżył oblężenie. Podobnie jak oblężenie przeżyła strona www.gdansk.pl/gdanszczanie, którą odwiedziły ponad 42 tysiące osób!

IV Światowy Zjazd Gdańszczan odszedł do historii. Jakże pięknej historii. Mimo, że impreza zakończyła się trzy dni temu, już dziś wiadomo, że kolejna edycja za cztery lata.

– Prawdopodobnie znów w ostatni weekend lipca. To dobry termin – zapowiadał Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, który jest pomysłodawcą imprezy. – Zjazdy nawiązują do wielonarodowej historii miasta i stały się elementem odbudowywania złożonej tożsamości gdańskiej w oparciu o spotkanie dawnych i współczesnych mieszkańców.

Podczas tegorocznego zjazdu Gdańsk gościł oficjalne delegacje z Nowej Zelandii, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Litwy, Ukrainy. W sumie ponad 130 osób. Część zagranicznych gości zostawiła wpisy w księdze pamiątkowej.

„Po to, żeby Gdańsk naprawdę pokochać, trzeba z niego wyjechać” – napisała Dorota Szymańska, Prezes Federacji Polonii na Nową Zelandię.

„Jest miejsce – miasto, w którym czujesz się jak w domu. Są ludzie wśród których czujesz się jak w dużej rodzinie. (…) Dlatego też Gdańsk jest był i na zawsze pozostanie nam tak bliski – czytamy słowa Jarosława Kamińskiego, wicemera Miasta Wilna.

Uczestnicy zjazdu niemal do ostatniego miejsca wypełniali przestrzenie w których odbywały się poszczególne imprezy. Tak było np. podczas Gali w Filharmonii Bałtyckiej, podczas której wręczano tytuły Honorowych Ambasadorów Gdańska. Ambasadorami mogą zostać osoby lub instytucje, które rozsławiają gród nad Motławą na całym świecie. Tytuły w 2014 roku otrzymali: izraelski rzeźbiarz, autor Pomnika Kindertransportów, urodzony w Gdańsku – Frank Meisler, Bractwa Ław Dworu Artusa w Lubece, Instytut Herdera w Marburgu oraz Wydawnictwo Naukowe Via Medica z Gdańska.

Wielkim zainteresowaniem cieszyła się także otwarta w Zielonej Bramie wystawa „Gdańsk 1793-1918. Miasto, ludzie, wydarzenia w rysunku i w grafice”.

Wyjątkowym akcentem trzydniowej imprezy był także I Kongres Gedanistyczny, w którym uczestniczyło 600 osób. Przez dwa dni dyskutowano, debatowano, można było wysłuchać wykładów i rozmów o mieście, które łączyło wszystkich uczestników Kongresu – o Gdańsku. Goście dzielili się swoimi spostrzeżeniami z życia w Gdańsku. Dochodzili do ciekawych a często i zabawnych wniosków. – Zdziwiła mnie różnorodność i ilość zup w Polsce i na Kaszubach. To świetna sprawa i nawet doskonała kuchnia Wietnamska może pozazdrościć – mówił gość z Wietnamu. Jego słowa potwierdził Nicolas z Francji. Wszyscy za to zgodnie podkreślali, że są pod wrażeniem gościnności gdańszczan oraz tempa zmian jakie dokonują się w mieście na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia.

Niezapomniane było także Zdjęcie Rodzinne Gdańszczan. Już trzecie w historii. Podobne fotografie gdańskiej rodziny wykonano cztery i czternaście lat temu. Za obiektywem aparatu stanął fotograf Dariusz Kula. Tradycyjnie fotografia, do której zapozowało ok. 10 tysięcy osób została wykonana w okolicy Fontanny Neptuna. Od zdjęcia sprzed czterech lat różni je perspektywa. Wówczas fotograf, którym był także Dariusz Kula, wycelował obiektyw z Zielonej Bramy. W tym roku zdjęcie wykonał z ostatniego piętra Domu Szumannów. W pierwszym rzędzie wyznaczającym linię kadru obok prezydenta Gdańska stanął były prezydent RP Lech Wałęsa z żoną Danutą.

Z resztą gośćmi IV Światowego Zjazdu były tez inne znane i lubiane osoby, m.in. Jan Krzysztof Bielecki, Jerzy Detko, Julia Kamińska, Aleksandra Kędzierska, Aleksandra Kobielak, Beata Poźniak, Dorota Stalińska, Dariusz Michalczewski, Mateusz Kusznierewicz czy Bogdan Borusewicz. Wszyscy mówili o Gdańsku dużo i ciepło. Czasem nawet wierszem… Jak aktorka Dorota Stalińska:

„Gdańsku mój kochany,
zachwycaj swoją urodą,
przyciągaj ludzi historią, wiatrem i wodą.
W sercu każdego pozostaw ziarenko,
Które zaowocuje miłością wielką…”.