Każde miasto z historią ma swój sposób na jej opowiadanie. Jedną z możliwości wykorzystywanych na przykład w Londynie lub Berlinie jest system jednolitych tablic pamiątkowych. Podczas V Światowego Zjazdu Gdańszczan pokazano pierwsze przykłady nowej identyfikacji.

– Po uchwale krajobrazowej i zmianie identyfikacji miejskich jednostek to kolejny ze sposobów na uporządkowanie oznaczeń w przestrzeni Gdańska – wyjaśnia prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Zastosowane tablice mają za zadanie sygnalizować, dlaczego dane miejsce jest dla nas, dla mieszkańców ważne. Chcieliśmy jednak, aby było to oznaczenie nieprzeładowane treściami, czyste. Inspirujące do własnych poszukiwań.

Tablice są okrągłe, wypukłe. Mierzą od 60 do 80 centymetrów w najszerszym miejscu. Mniejsze będą mieściły opisy w dwóch językach – polskim i angielskim. W szczególnych przypadkach będzie dodawane tłumaczenie na trzeci język. Każda z zastosowanych tablic będzie w jednolitym, ciemnografitowym kolorze. Napisy wykonane będą przy zastosowaniu czcionki Servus Slab, przygotowanej przez Michała Jarocińskiego. Projekt całej identyfikacji przygotowała dr Anita Wasik z Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

– Wprowadzenie systemu nowych tablic pamiątkowych to proces. Z upływem czasu niektóre już istniejące tablice będą wymagały naprawy i te już będziemy zmieniać na nowy wygląd. Każde nowe miejsce będziemy też w ten sposób upamiętniać. Uporządkowanie więc całej przestrzeni będzie przebiegało stopniowo – wyjaśnia prezydent Adamowicz.

Pierwsze dwie już są!

Przykłady nowej identyfikacji możemy znaleźć w dwóch miejscach: tablica o Leopoldzie von Winterze przy ul. Garbary 5, gdzie mieszkał ten dziewiętnastowieczny burmistrz Gdańska, oraz przy ul. Długiej 81/83, gdzie z kolei przebywał rzeźbiarz Frank Meisler.

Podczas uroczystości odsłonięcia pamiątek obecni byli członkowie rodziny obu zasłużonych postaci. – To wspaniałe, że Leopold von Winter zrobił dużo dla tego niezwykłego miasta, które trzeba było tak żmudnie odbudowywać po wojnie – mówił prapraprawnuk Leopolda Thomas von Winter. – Myślę, że powoli staje się piękniejsze niż w XIX wieku. Jego życiorys to doskonały przykład ze skomplikowanej historii Gdańska.

Leopold von Winter przez kilkanaście lat sprawowania urzędu nadburmistrza wprowadził Gdańsk na inny poziom zaawansowania, zmodernizował drogi, kanalizację. Inwestował też w kulturę – Za kadencji von Wintera przebudowano wnętrza Ratusza Głównego Miasta, a także wyremontowano dawny klasztor franciszkanów, w którym w 1873 r. otwarto Muzeum Miejskie. Muzeum Gdańska upamiętnia jego postać na niewielkiej wystawie plenerowej, którą można zobaczyć w Domu Uphagena – mówi Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska.

– Frank Meisler to gdańszczanin, który zdołał uratować swoje życie w ostatnim transporcie dzieci tuż przed pierwszym września 1939 roku – opowiada prezydent Gdańsk Paweł Adamowicz. – Był bardzo związany z Gdańskiem, zarówno emocjonalnie, jak i intelektualnie. Znał język polski, tu chodził do Polskiego Gimnazjum imienia Macierzy Szkolnej na ulicy Okopowej. Dzisiaj to fragment Urzędu Marszałkowskiego. Jest autorem pomnika, który stoi przed dworcem kolejowym w Gdańsku.

– Słowo Danzig często rozbrzmiewało w naszym rodzinnym domu – mówiła Michal Meisler Yehuda, najstarsza córka Franka Meislera. – Określało ono legendarne, nieistniejące już miejsce. Wolne Miasto Gdańsk było opowieścią, które towarzyszyło naszemu dorastaniu. Dla naszego ojca Franka Meislera oznaczało ostatnie momenty normalnego, rodzinnego życia – dodała.

Blue plaque czy Gedenktafel?

Taki sposób oznaczania miejsc istotnych dla miasta jest spotykany w wielu europejskich miastach. W Londynie stosowane jest oznaczenie blue plaque, którego początki sięgają 1866 roku. Są to okrągłe albo trapezowe niebieskie tablice z dużą czcionką, mające upamiętniać przede wszystkim sławne osoby: imieniem, nazwiskiem, datami życia i najważniejszym osiągnięciem. Podobne identyfikacje, zwane Berliner Gedenktafel, stosowane są w stolicy Niemiec. Tam z kolei wykorzystano tablice prostokątne, na ogół wmurowane bądź wmontowane w budynek. Charakterystyczna jest ich kolorystyka: granatowy tekst na mlecznobiałym tle.

Oni zostali upamiętnieni

Leopold von Winter (1823–1893)

Nadburmistrz Gdańska w latach 1863–1890. Za jego 27-letniej kadencji Gdańsk wkroczył w erę nowoczesności. Przez ćwierć wieku zmodernizowane zostały instalacje wodno-kanalizacyjne, zreorganizowano miejskie szkolnictwo i wybudowano nowe szkoły, a także nowoczesny szpital miejski. Na ulice miasta wprowadzono tramwaje konne oraz otwarto nowe połączenia kolejowe z Berlinem i Warszawą.

Frank Meisler (1925–2018)

Gdańszczanin o polsko-żydowskich korzeniach. W 1939 roku został wysłany Kindertransportem z Gdańska do Londynu. To doświadczenie odcisnęło piętno na jego twórczości. Jego rzeźby stoją przed gdańskim dworcem, a także w Berlinie, miejscu przesiadek, i na dworcu w Londynie, gdzie podróż się kończyła. Meisler był od 2014 Honorowym Ambasadorem Gdańska w Izraelu.